Intencje mszalne:
L: 18.00 Dziękczynna w 62 r. ślubu Heleny i Franciszka Zams – o Boże błogosławieństwo i potrzebne łaski.
Po Mszy Świętej spotkania dzieci i rodziców przed I komunią
świętą.
CZYTANIE 1
Kiedy Pan miał wśród wichru unieść Eliasza do nieba, szedł Eliasz z Elizeuszem z Gilgal.
Wtedy
rzekł Eliasz do niego: «Zostań, proszę, tutaj, bo Pan posłał mnie aż do
Jordanu». Elizeusz zaś odpowiedział:
«Na życie Pana i na twoje życie:
nie opuszczę cię!» I szli dalej razem. A pięćdziesiąt osób z uczniów proroków poszło i stanęło z przeciwka, z dala, podczas gdy oni obydwaj przystanęli nad Jordanem.
Wtedy
Eliasz zdjął swój płaszcz, zwinął go i uderzył wody, tak iż się
rozdzieliły w obydwie strony. A oni we dwóch przeszli po suchym łożysku.
Eliasz rzekł do Elizeusza: «Żądaj, co mam ci uczynić, zanim wzięty
będę od ciebie». Elizeusz zaś powiedział: «Niechby – proszę – dwie
części twego ducha przeszły na mnie!»
On zaś odrzekł: «Trudnej rzeczy
zażądałeś. Jeżeli mnie ujrzysz, jak wzięty będę od ciebie, spełni się
twoje życzenie; jeśli zaś nie ujrzysz, nie spełni się».
Podczas gdy
oni szli i rozmawiali, oto zjawił się wóz ognisty wraz z rumakami
ognistymi i rozdzielił obydwóch: a Eliasz wśród wichru wstąpił do
niebios.
Elizeusz zaś patrzał i wołał: «Ojcze mój! Ojcze mój!
Rydwanie Izraela i jego jeźdźcze». I już go więcej nie ujrzał. Ująwszy
następnie swoje szaty, Elizeusz rozdarł je na dwie części
i podniósł płaszcz Eliasza, który spadł z góry od niego. Wrócił i stanął nad brzegiem Jordanu.
I
wziął płaszcz Eliasza, który spadł od niego z góry, i uderzył w wody.
Wtedy rzekł: «Gdzie jest Pan, Bóg Eliasza?» I uderzył w wody, a one
rozdzieliły się na obydwie strony. Elizeusz zaś przeszedł środkiem.
-------
PSALM
(Księga Psalmów 31(30),20.21.24.)
Jakże jest wielka dobroć Twoja, Panie,
którą zachowałeś dla bogobojnych.
Okazujesz ją tym, którzy uciekają się do Ciebie
na oczach ludzi.
Osłaniasz ich Twą obecnością
od spisku mężów,
ukrywasz ich w swoim namiocie
przed swarliwym językiem.
Miłujcie Pana wszyscy,
którzy cześć Mu oddajecie.
Pan chroni wiernych,
a pysznym z nawiązką odpłaca.
-------
EWANGELIA
(Mt 6,1-6.16-18)
Jezus
powiedział do swoich uczniów: "Strzeżcie się, żebyście uczynków
pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej
nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.
Kiedy
więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w
synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam
wam: ci otrzymali już swoją nagrodę.
Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa,
aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
Gdy
się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na
rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę,
powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę.
Ty zaś, gdy chcesz się
modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego,
który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
Kiedy
pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd
ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już
odebrali swoją nagrodę.
Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz,
aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie".
-------
KOMENTARZ
(Św. Franciszek Salezy (1567-1622), biskup Genewy, doktor Kościoła)
Nasz
Pan, według dawnych pism, zalecał swoim uczniom: "Bądźcie dobrymi
kupcami". Jeśli moneta nie jest z dobrego złota, jeśli nie ma należytej
wagi ani odpowiednich oznaczeń, odrzuca się ją. Dobry uczynek, jeśli nie
jest przyozdobiony miłością i spełniony z pobożnym zamiarem, nie
zostanie zaliczony do dobrych dzieł. Jeśli poszczę, ale po to, żeby
zaoszczędzić, mój post jest bezwartościowy; jeśli poszczę przez
wstrzemięźliwość, ale w duszy mam śmiertelny grzech, to brakuje ciężaru
temu uczynkowi, bo tylko miłość nadaje znaczenia wszystkiemu, co
czynimy. Jeśli poszczę dla towarzystwa, aby podobać się towarzyszom, ten
uczynek nie nosi znamiona dobrej intencji. Gdy jednak poszczę przez
wstrzemięźliwość, trwam w łasce Bożej i mam zamiar podobać się boskiemu
majestatowi, uczynek będzie dobrą monetą i pomnoży we mnie skarby
miłości.
Spełnia się doskonale dobre uczynki, kiedy za nimi stoi
czysta intencja i silna wola podobania się Bogu — wtedy nas wielce
uświęcają. Są osoby, które dużo jedzą, ale pozostają chude, wyczerpane i
osłabione, ponieważ nie trawią należycie. Inni zaś jedzą niewiele, a
zawsze są silne i czerstwe, ponieważ mają dobre żołądki. Podobnie są
dusze, które spełniają wiele dobrych uczynków, ale nie wzrastają zbytnio
w miłości, bo pełnią je ozięble lub niedbale, albo bardziej z
naturalnej skłonności czy usposobienia, niż z natchnienia Bożego lub
boskiej żarliwości. Inne dusze natomiast czynią mało, ale z taką wolą i
świętym zamiarem, że czynią postępy w miłości. Posiadają niewiele
talentów, ale zarządzają nimi tak wiernie, że Pan je szczodrze
wynagradza.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz