sobota, 22 sierpnia 2020

2020-08-22 Sobota - Najświętszej Maryi Panny, Królowej

 

                                      


Witaj, Gwiazdo morza,
Wielka Matko Boga,
Panno zawsze czysta,
Bramo niebios błoga.


Ty, coś Gabriela
Słowem przywitana,
Utwierdź nas w pokoju,
Odmień Ewy miano.


Winnych wyzwól z więzów,
Ślepym powróć blaski.
Oddal nasze nędze,
Uproś wszelkie łaski.


Okaż, żeś jest Matką,
Wzrusz modłami swymi
Tego, co Twym Synem
Zechciał być na ziemi.


O Dziewico sławna
I pokory wzorze,
Wyzwolonym z winy
Daj nam żyć w pokorze.


Daj wieść życie czyste,
Drogę ściel bezpieczną,
Widzieć daj Jezusa,
Mieć w Nim radość wieczną.


Bogu Ojcu chwała,
Chrystusowi pienie,
Obu z Duchem Świętym
Jedno uwielbienie.
Amen.

Czytanie pierwsze:

Ez 43,1-7 Powrót chwały Pańskiej
1 Potem poprowadził mię ku bramie, która skierowana jest na wschód. 2 I oto chwała Boga Izraela przyszła od wschodu, a głos Jego był jak szum wielu wód, a ziemia jaśniała od Jego chwały. 3 Było to widzenie równe temu, które oglądałem wtedy, gdy przyszedł, by zniszczyć miasto, widzenie równe temu, które oglądałem nad rzeką Kebar. I upadłem na twarz.
4 A chwała Pańska weszła do świątyni przez bramę, która skierowana była ku wschodowi. 5 Wtedy uniósł mię duch i zaniósł mię do wewnętrznego dziedzińca. - A oto świątynia pełna była chwały Pańskiej. 6 I usłyszałem, jak ktoś mówił do mnie od strony świątyni, podczas gdy ów mąż stał jeszcze przy mnie. 7 Rzekł do mnie: Synu człowieczy, to jest miejsce tronu mojego, miejsce podstawy mych stóp, gdzie chcę na wieki mieszkać pośród Izraelitów. Już dom Izraela ani oni, ani ich królowie nie będą kalać mego świętego imienia przez swe wiarołomstwa oraz przez zwłoki swych królów jak również przez kult wyżyn, 

 Psalm 85

Bliskie jest nasze zbawienie

85
Kierownikowi chóru. Synów Koracha. Psalm.
Łaskawym się okazałeś, Panie, dla Twej ziemi;
odmieniłeś los2 Jakuba,
odpuściłeś winę Twojemu ludowi;
zakryłeś wszystkie ich grzechy.
Powściągnąłeś całe zagniewanie3 Twoje,
zaniechałeś zapalczywości Twojego gniewu.
Odnów nas, Boże, nasz Zbawco,
i zaniechaj Twego oburzenia na nas!
Czyż będziesz na nas gniewał się na wieki,
czy gniew Twój rozciągniesz na wszystkie pokolenia?
Czyż to nie Ty przywrócisz nam życie4,
aby Twój lud weselił się w Tobie?
Okaż nam, Panie, swoją łaskawość
i daj nam swoje zbawienie!
Chciałbym słuchać tego, co mówi Pan Bóg:
oto ogłasza pokój
ludowi swemu i świętym swoim;
niech się nie stają znów nierozsądni5.
10 Zaiste, bliskie jest Jego zbawienie dla tych, którzy się Go boją,
tak iż chwała6 zamieszka w naszej ziemi.
11 7 Łaskawość i wierność spotkają się z sobą,
ucałują się sprawiedliwość i pokój.
12 Wierność z ziemi wyrośnie,
a sprawiedliwość wychyli się z nieba.
13 Pan sam obdarzy szczęściem
a nasza ziemia wyda swój owoc8.
14 Sprawiedliwość pójdzie przed Nim,
po śladach Jego kroków - zbawienie9.

 EWANGELIA
(Łk 1,26-38)

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret,
do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.
Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami».
Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.
Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga.
Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus.
Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida.
Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca».
Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?»
Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego Cię osłoni. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym.
A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną.
Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego».
Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!» Wtedy odszedł od Niej anioł.

-------
KOMENTARZ

Synu Boży, daj mi Twój wspaniały Dar, abym świętował wspaniałe piękno Twej ukochanej Matki! Dziewica porodziła swego Syna, zachowując swe dziewictwo, karmiła piersią Tego, który żywi narody, w swoim niepokalanym łonie nosiła Tego, który nosi cały wszechświat w swej dłoni. Ona jest dziewicą i matką, jaką odtąd już nie jest? Święta w ciele, piękna w duszy, czysta w duchu, prawa w rozumie, doskonała w uczuciach, niewinna i wierna, czystego serca i napełniona wszelką cnotą.
     Niech w Maryi rozradują się dziewicze serca, bo z niej narodził się Ten, który uwolnił rodzaj ludzki, poddany strasznemu niewolnictwu. Niech w Maryi rozraduje się stary Adam, zraniony przez węża; Maryja daje Adamowi potomstwo, które pozwala mu zmiażdżyć przeklętego węża i leczy go ze śmiertelnej rany (Rdz 3, 15). Niech kapłani rozradują się w błogosławionej Dziewicy; wydała ona na świat Arcykapłana, który stał się ofiarą, kładąc kres staremu przymierzu... Niech w Maryi rozradują się wszyscy prorocy, bo w niej dokonały się wszystkie ich wizje, zrealizowały się ich proroctwa i potwierdziły się ich wyrocznie. Niech w Maryi rozradują się wszyscy patriarchowie, bo ona otrzymała błogosławieństwo, które im było obiecane, która, w swoim Synu, ich uczyniła doskonałymi...
     Maryja jest nowym drzewem życia, które, zamiast dać ludziom gorzki owoc zerwany przez Ewę, daje słodki owoc, którym się karmi cały świat.

2020-08-21: Piątek XX tygodnia Okresu Zwykłego, wsp. św. papieża Piusa X

 

 Józef Melchior (Giuseppe Melchiore) Sarto, późniejszy papież Pius X. W 1903 r. zmarł papież Leon XIII i zwołano konklawe, aby wybrać jego następcę. 4 sierpnia wybór padł na kardynała Sarto, który jako 255. papież obrał imię Pius (‘pobożny’) i motto Omnia instaurare in Christo (‘Odnowić wszystko w Chrystusie’).Aby zrealizować motto swego pontyfikatu, papież Pius X zachęcał wiernych do wielkiej pobożności eucharystycznej oraz częstego przyjmowania Komunii św.; obniżył także wiek, w którym dzieci miały po raz pierwszy przystępować do tego Sakramentu, do 7 lat.Na koniec warto jeszcze wspomnieć, że według pewnych niepotwierdzonych źródeł ojciec Piusa X był z pochodzenia... Polakiem (!), emigrantem z Opolszczyzny, i nazywał się Krawiec (sarto znaczy po włosku właśnie ‘krawiec’).

Ez 37, 1-14
Ożywienie wysuszonych kości
1 Potem spoczęła na mnie ręka Pana, i wyprowadził mnie On w duchu na zewnątrz, i postawił mnie pośród doliny. Była ona pełna kości. 2 I polecił mi, abym przeszedł dokoła nich, i oto było ich na obszarze doliny bardzo wiele. Były one zupełnie wyschłe. 3 I rzekł do mnie: Synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia? Odpowiedziałem: Panie Boże, Ty to wiesz. 4 Wtedy rzekł On do mnie: Prorokuj nad tymi kośćmi i mów do nich: "Wyschłe kości, słuchajcie słowa Pana!" 5 Tak mówi Pan Bóg: Oto Ja wam daję ducha po to, abyście się stały żywe. 6 Chcę was otoczyć ścięgnami i sprawić, byście obrosły ciałem, i przybrać was w skórę, i dać wam ducha po to, abyście ożyły i poznały, że Ja jestem Pan. 7 I prorokowałem, jak mi było polecone, a gdym prorokował, oto powstał szum i trzask, i kości jedna po drugiej zbliżały się do siebie. 8 I patrzyłem, a oto powróciły ścięgna i wyrosło ciało, a skóra pokryła je z wierzchu, ale jeszcze nie było w nich ducha. 9 I powiedział On do mnie: Prorokuj do ducha, prorokuj, o synu człowieczy, i mów do ducha: Tak powiada Pan Bóg: Z czterech wiatrów przybądź, duchu, i powiej po tych pobitych, aby ożyli. 10 Wtedy prorokowałem tak, jak mi nakazał, i duch wstąpił w nich, a ożyli i stanęli na nogach - wojsko bardzo, bardzo wielkie. 11 I rzekł do mnie: Synu człowieczy, kości te to cały dom Izraela. Oto mówią oni: "Wyschły kości nasze, minęła nadzieja nasza, już po nas". 12 Dlatego prorokuj i mów do nich: Tak mówi Pan Bóg: Oto otwieram wasze groby i wydobywam was z grobów, ludu mój, i wiodę was do kraju Izraela, 13 i poznacie, że Ja jestem Pan, gdy wasze groby otworzę i z grobów was wydobędę, ludu mój. 14 Udzielę wam mego ducha po to, byście ożyli, i powiodę was do kraju waszego, i poznacie, że Ja, Pan, to powiedziałem i wykonam - wyrocznia Pana Boga.

 PSALM

Tak niech mówią odkupieni przez Pana,
których wybawił z rąk przeciwnika
i których zgromadził z obcych krajów,
ze wschodu i zachodu,
z północy i południa.

Błądzili na pustyni, na odludziu
do miasta zamieszkałego nie znaleźli drogi.
Cierpieli głód i pragnienie
i ustawało w nich życie.

w swoim utrapieniu wołali do Pana,
a On ich uwolnił od trwogi.
I powiódł ich prostą drogą,
że doszli do miasta zamieszkałego.

Niechaj dziękują Panu za Jego dobroć, 
za Jego cuda wobec synów ludzkich
bo głodnego nasycił,
a łaknącego napełnił dobrami.

-------
EWANGELIA
(Mt 22,34-40)

Gdy faryzeusze posłyszeli, że Jezus zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem,
a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał Go, wystawiając Go na próbę:
«Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?»
On mu odpowiedział: «"Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem".
To jest największe i pierwsze przykazanie.
Drugie podobne jest do niego: "Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego".
Na tych dwóch przykazaniach zawisło całe Prawo i Prorocy».

-------
KOMENTARZ
(Św. Klemens Aleksandryjski (150 – ok. 215), teolog)

Kiedy zapytano się Nauczyciela, jakie jest największe przykazanie, odpowiedział: "Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem… To jest największe i pierwsze przykazanie". Wierzę temu, bo dotyczy ono pierwszego i najważniejszego bytu – Boga, naszego Ojca, przez którego wszystko się stało, wszystko trwa i do którego powrócą wszyscy zbawieni. To On nas pierwszy ukochał, sprawił, że się narodziliśmy; byłoby świętokradztwem myślenie, że istnieje ktoś starszy i mądrzejszy. Nasza wdzięczność jest znikoma w porównaniu do Jego niezliczonych łask, ale nie możemy Mu ofiarować innego świadectwa, On, który jest doskonały i nie potrzebuje niczego. Miłujmy naszego Ojca ze wszystkich naszych sił i z cały zapałem, a zdobędziemy nieśmiertelność. Im więcej kochamy Boga,  tym bardziej nasza natura jednoczy się z Nim.
     Drugie przykazanie, mówi Jezus, nie ustępuje w niczym pierwszemu: "Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego"… Kiedy uczony w Prawie pyta się Jezusa: "A kto jest moim bliźnim?" (Łk 10,29), ten nie przytacza żydowskiej definicji bliźniego: krewny, współobywatel, prozelita, człowiek poddany temu samemu prawu… ale opowiada historię podróżującego z Jerozolimy  do Jerycha. Zraniony przez zbójców…, był pielęgnowany przez Samarytanina, który "okazał się bliźnim" (w. 36).
      A kto jest bardziej moim bliźnim niż Zbawiciel? Kto bardziej zmiłował się nad nami, kiedy moce ciemności nas poraniły i zostawiły?... Jedynie Jezus potrafił uleczyć nasze rany i wyrwać zło, zakorzenione w naszych sercach... To dlatego powinniśmy Go kochać tak samo, jak Boga. A kochać Jezusa Chrystusa to znaczy wypełnić Jego wolę i zachować przykazania.

czwartek, 20 sierpnia 2020

2020-08-20 Czwartek wsp. Św. Bernarda

 

  Św. Bernard

Ojciec marzył dla syna o karierze na dworze księcia Burgundii. W Boże Narodzenie Bernardowi miało się pojawić Dziecię Boże i zachęcać chłopca, aby poświęcił się służbie Bożej. Kiedy Bernard miał 17 lat (1107), umarła mu matka. Zwrócił się wówczas do Maryi, by mu zastąpiła matkę ziemską. Będzie to jeden z rysów charakterystycznych jego ducha: tkliwe nabożeństwo do Bożej Matki.

 Czytanie Pierwsze:

Ez 36, 23- 28
23 Chcę uświęcić wielkie imię moje, które zbezczeszczone jest pośród ludów, zbezczeszczone przez was pośród nich, i poznają ludy, że Ja jestem Pan - wyrocznia Pana Boga - gdy okażę się Świętym względem was przed ich oczami. 24 Zabiorę was spośród ludów, zbiorę was ze wszystkich krajów i przyprowadzę was z powrotem do waszego kraju, 25 pokropię was czystą wodą, abyście się stali czystymi, i oczyszczę was od wszelkiej zmazy i od wszystkich waszych bożków. 26 I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała. 27 Ducha mojego chcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali. 28 Wtedy będziecie mieszkać w kraju, który dałem waszym przodkom, i będziecie moim ludem, a Ja będę waszym Bogiem. 


PSALM 51(50)1


Wezwanie i prośba pokutnika

51
Kierownikowi chóru. Psalm. Dawida, gdy przybył do niego prorok Natan po jego grzechu z Batszebą2.
Zmiłuj się nade mną, Boże, w swojej łaskawości,
w ogromie swego miłosierdzia wymaż moją nieprawość!
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego!
Uznaję bowiem moją nieprawość,
a grzech mój jest zawsze przede mną.
Tylko przeciw Tobie zgrzeszyłem
i uczyniłem, co złe jest przed Tobą,
tak że się okazujesz sprawiedliwym w swym wyroku
i prawym w swoim osądzie3.
Oto zrodzony jestem w przewinieniu
i w grzechu poczęła mnie matka4.
Oto Ty masz upodobanie w ukrytej prawdzie,
naucz mnie tajników mądrości5.
Pokrop mnie hizopem6, a stanę się czysty,
obmyj mnie, a nad śnieg wybieleję.
10 Spraw, bym usłyszał radość i wesele:
niech się radują kości, któreś skruszył!
11 Odwróć oblicze swe od moich grzechów
i wymaż wszystkie moje przewinienia!
12 Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste
i odnów w mojej piersi ducha niezwyciężonego!7
13 Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
i nie odbieraj mi świętego ducha swego!8
14 Przywróć mi radość z Twojego zbawienia
i wzmocnij mnie duchem ochoczym!
15 Chcę nieprawych nauczyć dróg Twoich
i nawrócą się do Ciebie grzesznicy.
16 Od krwi9 uwolnij mnie, Boże, mój Zbawco:
niech mój język sławi Twoją sprawiedliwość!
17 Otwórz moje wargi, Panie,
a usta moje będą głosić Twoją chwałę.
18 Ty się bowiem nie radujesz ofiarą
i nie chcesz całopaleń, choćbym je dawał10.
19 Moją ofiarą, Boże, duch skruszony,
nie gardzisz, Boże, sercem pokornym i skruszonym.
20 11 Panie, okaż Syjonowi łaskę w Twej dobroci:
odbuduj mury Jeruzalem!
21 Wtedy będą Ci się podobać prawe ofiary, dary i całopalenia,
wtedy będą składać cielce na Twoim ołtarzu.

EWANGELIA
(Mt 22,1-14)

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu:  
«Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi.
Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść.
Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: "Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę: woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!"
Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa,
a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali.
Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić.
Wtedy rzekł swoim sługom: "Uczta wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni.
Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie".
Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala zapełniła się biesiadnikami.
Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka, nieubranego w strój weselny.
Rzekł do niego: "Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego?" Lecz on oniemiał.
Wtedy król rzekł sługom: "Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów".
Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych».

-------
KOMENTARZ

Istnieją trzy rodzaje zaślubin: zjednoczenia, usprawiedliwienia i wysławiania. Pierwsze obchodzone są w świątyni Dziewicy Maryi; drugie codziennie w świątyni duszy wiernych; trzecie będą obchodzone w świątyni chwały niebieskiej.
     Cechą zaślubin jest zjednoczenie dwóch osób: męża i żony. Jeśli dwie rodziny nie zgadzają się ze sobą, małżeństwo zazwyczaj je łączy, ponieważ małżeństwo jednej strony bierze żonę należącą do drugiej strony. Między nami a Bogiem istniała wielka niezgoda; aby ją wyeliminować i ustanowić pokój, konieczne było, aby Syn Boży wziął swoją żonę z naszego pokrewieństwa. W celu zawarcia tego małżeństwa interweniowało wielu pośredników i rozjemców, którzy poprzez natarczywe modlitwy wyprosili je z wielkim trudem. Wreszcie, sam Ojciec wyraził zgodę i posłał swojego Syna, który zjednoczył się z naszą naturą w komnacie ślubnej Maryi Panny. I tak Ojciec "wyprawił ucztę weselną dla swego Syna".
     Podobnie obchodzone są drugie śluby, kiedy przychodzi łaska Ducha Świętego i dusza się nawraca... Mąż duszy to łaska Ducha Świętego. Kiedy wzywa do pokuty przez swoje wewnętrzne natchnienie, każda pokusa wad staje się nieskuteczna.
     Wreszcie, trzecie zaślubiny będą obchodzone w dniu sądu, kiedy przyjdzie oblubieniec Jezus Chrystus, o którym jest napisane: "Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!" (Mt 25,6) Weźmie on bowiem Kościół za swoją oblubienicę, jak mówi Jan w Apokalipsie: "Chodź, ukażę ci Oblubienicę, Małżonkę Baranka, Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, mające chwałę Boga" (por. Ap 21, 9-11). Kościół wiernych zstępuje z nieba, od Boga, ponieważ otrzymał od Boga, że jego miejsce zamieszkania było w niebie. Tak więc teraz żyje wiarą i nadzieją, ale wkrótce będzie świętować swoje zaślubiny z mężem. "Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów Baranka!" (Ap 19,9)

2020-08-19: Środa XX tygodnia Okresu Zwykłego

 

CZYTANIE 1

Pan skierował do mnie te słowa:
«Synu człowieczy, prorokuj o pasterzach Izraela, prorokuj i powiedz im, pasterzom: Tak mówi Pan Bóg: Biada pasterzom Izraela, którzy sami siebie pasą! Czyż pasterze nie powinni paść owiec?
Nakarmiliście się mlekiem, odzialiście się wełną, zabiliście tłuste zwierzęta, jednakże owiec nie paśliście.
Słabej nie wzmacnialiście, o zdrowie chorej nie dbaliście, skaleczonej nie opatrywaliście, zabłąkanej nie sprowadzaliście z powrotem, zagubionej nie odszukiwaliście, a z przemocą i okrucieństwem obchodziliście się z nimi.
Rozproszyły się owce moje, bo nie miały pasterza i stały się żerem wszelkiego dzikiego zwierza. Rozproszyły się,
błądzą moje owce po wszystkich górach i po wszelkiej wyżynie; i po całej krainie były owce moje rozproszone, a nikt się o nie nie pytał i nikt ich nie szukał.
Dlatego wy, pasterze, słuchajcie słowa Pańskiego:
Na moje życie – mówi Pan Bóg: Ponieważ owce moje stały się łupem i owce moje służyły za żer wszelkiemu dzikiemu zwierzęciu, bo nie było pasterza, pasterze zaś nie szukali owiec moich, bo pasterze sami siebie paśli, a nie paśli moich owiec,
dlatego wy, pasterze, słuchajcie słowa Pańskiego.
Tak mówi Pan Bóg: Oto jestem przeciw pasterzom. Z ich ręki zażądam moich owiec, położę kres ich pasterzowaniu, a pasterze nie będą paść samych siebie; wyrwę moje owce z ich paszczy, nie będą już one służyć im za żer.
Albowiem tak mówi Pan Bóg: Oto Ja sam będę szukał moich owiec i będę sprawował nad nimi pieczę».

-------
PSALM
(Księga Psalmów 23(22),1-3a.3b-4.5.6.)

Pan jest moim pasterzem:
niczego mi nie braknie,
Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę. 

Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów,
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni mego życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.

-------
EWANGELIA
(Mt 20,1-16a)

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: "Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy.
Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy.
Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie,
i rzekł do nich: "Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam".
Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił.
Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: "Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?"
Odpowiedzieli mu: "Bo nas nikt nie najął". Rzekł im: "Idźcie i wy do winnicy".
A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: "Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych".
Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze.
Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze.
Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi,
mówiąc: "Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę".
Na to odrzekł jednemu z nich: "Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czy nie o denara umówiłeś się ze mną?
Weź, co twoje i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie.
Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?"
Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».

-------
KOMENTARZ
(Św. Cyryl Jerozolimski (ok. 315 - 386), biskup Jerozolimy, doktor Kościoła)

Jeden z łotrów, ukrzyżowanych z Jezusem, zawołał: "Wspomnij na mnie, Panie! Teraz zwracam się do Ciebie... Nie wspominam moich uczynków, bo mnie przerażają. Każdy człowiek jest przychylnie nastawiony do towarzysza drogi – oto ja jestem Twoim towarzyszem w stronę śmierci. Wspomnij na mnie, twego towarzysza, nie teraz, ale w Twoim Królestwie" (por. Łk 23,42).
      Co za moc cię oświeciła, dobry łotrze! Któż cię więc tak nauczył adorować Tego, który jest pogardzany i krzyżowany z tobą? O światłości wiekuista, która oświecasz tych, którzy są w ciemnościach! (Łk 1,79). "Odwagi... Zaprawdę, powiadam ci, dzisiaj będziesz ze mną w raju, skoro dziś usłyszałeś Mój głos i nie zatwardziłeś twego serca" (Ps 94,8). Adam został wygnany z ogrodu rajskiego, bo nie posłuchał... Ty, który dzisiaj dajesz posłuch wierze, dzisiaj będziesz zbawiony. Dla Adama drzewo było przyczyną upadku; tobie drzewo pozwoli wejść do raju...
     O wielka i niewypowiedziana łasko! Abraham, wzór wierności, jeszcze nie wszedł, a łotr wchodzi. Paweł jest tym bardzo zdziwiony i mówi: "Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska" (Rz 5,20). Ci, którzy trudzili się cały dzień, nie weszli jeszcze do Królestwa, a on, człowiek jedenastej godziny, został przyjęty bez zwłoki. Niech nikt nie szemrze przeciw temu panu: "Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę?" Łotr pragnie być sprawiedliwy... zadowalam się jego wiarą... Ja, pasterz, znalazłem zagubioną owcę i biorę ją na ramiona (Łk 15,5), bo powiedziała: "Błądziłam, ale wspomnij na mnie, Panie, kiedy wejdziesz do Twego Królestwa".
-

2020-08-18: Wtorek XX tygodnia Okresu Zwykłego

 

CZYTANIE 1
(Księga Ezechiela 28,1-10.)

Pan skierował do mnie te słowa:
«Synu człowieczy, powiedz władcy Tyru: Tak mówi Pan Bóg: Ponieważ serce twoje stało się wyniosłe, powiedziałeś: Ja jestem Bogiem, ja zasiadam na Boskiej stolicy, w sercu mórz – a przecież ty jesteś tylko człowiekiem, a nie Bogiem, i rozum chciałeś mieć równy rozumowi Bożemu.
Oto jesteś mędrszy od Daniela, żadna tajemnica nie jest ukryta przed tobą.
Dzięki swej przezorności i sprytowi zdobyłeś sobie majątek, a nagromadziłeś złota i srebra w swoich skarbcach.
Dzięki swojej wielkiej przezorności, dzięki swoim zdolnościom kupieckim, pomnożyłeś swoje majętności i serce twoje stało się wyniosłe z powodu twego majątku.
Dlatego tak mówi Pan Bóg: Ponieważ rozum swój chciałeś mieć równy rozumowi Bożemu,
oto dlatego sprowadzam na ciebie cudzoziemców — najsroższych spośród narodów. Oni dobędą mieczy przeciwko urokowi twojej mądrości i zbezczeszczą twój blask.
Zepchną cię do dołu, i umrzesz śmiercią nagłą w sercu mórz.
Czy będziesz jeszcze mówił: Ja jestem Bogiem – w obliczu swoich oprawców? Przecież będziesz tylko człowiekiem, a nie Bogiem w ręku tego, który cię będzie zabijał.
Umrzesz śmiercią nieobrzezanych z ręki cudzoziemców, ponieważ Ja to postanowiłem» – mówi Pan Bóg.

-------
PSALM
(Księga Powtórzonego Prawa 32,26-27ab.27cd-28.30.35cd-36ab.)

Rzekłem: "Ja ich wytracę, 
wygubię ich pamięć u ludzi".
Ale się bałem drwiny wroga,
że przeciwnicy ich będą się łudzić.

Będą się łudzić, mówiąc: "Nasza ręka przemożna,
a nie Pan uczynił to wszystko".
Gdyż jest to plemię niemądre
i niemające rozwagi.

Jak może jeden odpędzać tysiące,
a dwóch odpierać dziesięć tysięcy?
Dlatego że ich sprzedała ich Skała,
że Pan na łup ich wydał.

Nadchodzi bowiem dzień klęski,
los ich gotowy, już blisko.
Bo Pan swój naród obroni,
litość okaże swym sługom.

-------
EWANGELIA
(Mt 19,23-30)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Zaprawdę, powiadam wam: Bogatemu trudno będzie wejść do królestwa niebieskiego.
Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego».
Gdy uczniowie to usłyszeli, bardzo się przerazili i pytali: «Któż więc może być zbawiony?»
Jezus spojrzał na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe».
Wtedy Piotr rzekł do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?»
Jezus zaś rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, sądząc dwanaście pokoleń Izraela.
I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy».
Wielu zaś pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi».

-------
KOMENTARZ
(Św. Antoni z Padwy (ok. 1195-1231), franciszkanin, doktor Kościoła)

"Wszystko opuściliśmy" (Mt 19,27). Co rozumie on przez "wszystko"? Rzeczy zewnętrzne i wewnętrzne; to, co posiadamy, a nawet pragnienie posiadania. W ten sposób nie pozostaje absolutnie nic... To dla Ciebie wszystko porzuciliśmy i staliśmy się ubodzy. Ale ponieważ Ty jesteś bogaty, poszliśmy za Tobą, abyś nas ubogacił. Za Tobą poszliśmy! Stworzenia poszły za Stworzycielem; synowie poszli za ojcem; dzieci za matką; wygłodniali za chlebem; spragnieni za źródłem; chorzy za lekarzem; zmęczeni za mocą, wygnani za rajem. "Wszystko opuściliśmy" (Mt 19,27)…
     "Cóż więc otrzymamy" (Mt 19,27)? Apostołowie, znaleźliście wasz skarb, już go posiadacie. Czego jeszcze szukacie?... Zachowajcie, co znaleźliście, bo On jest wszystkim, czego szukacie. W Nim, jak mówi Baruch, jest mądrość, roztropność, siła, rozum, długowieczność i pokarm, światłość dla oczu i pokój (por. Ba 3,12-14). Jest mądrość, która wszytko stwarza; roztropność, która rządzi stworzeniami, siła, która powstrzymuje demona, rozum, którzy wszytko przenika, długowieczność, która daje życie wieczne zbawionym, pokarm, który nasyca, światło, które oświeca, pokój, który pociesza i uspokaja...
     Pan nie odpowiada: "Wy, którzy wszystko opuściliście", ale "wy, którzy poszliście za Mną" (Mt 19,28), co jest właściwością apostołów i tych, którzy szukają doskonałości. Liczni są ci, którzy opuszczają wszystko, ale jednak nie idą za Chrystusem, ponieważ zachowują się dla siebie. Jeśli chcesz iść do cel i osiągnąć go, musisz porzucić sam siebie. Kto idzie za kimś drogą, nie spogląda na siebie, ale w stronę tego, kogo wybrał na przewodnika na swojej drodze.

poniedziałek, 17 sierpnia 2020

2020-08-17: Poniedziałek XX tygodnia Okresu Zwykłego - wsp. św. Jacka

 

 

 

Św. Jacek (ok. 1183-1257)

Znany jest z cudów i z tego, że objawiła mu się Najświętsza Maria Panna. Zmarł w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (15 sierpnia). 

Pochowano go w dominikańskim kościele Świętej Trójcy. Przy jego grobie miały miejsce cudowne uzdrowienia i wskrzeszenia. Obok sarkofagu widnieje napis: Tu leży św. Jacek mocen wskrzeszać zmarłych. Po śmierci zaczął być czczony jako święty, a jego grób uznawany był za miejsce cudowne.

 Czytanie pierwsze:

Ez 24,15-24
15 Pan skierował do mnie te słowa: 16 Synu człowieczy, oto zabieram ci nagle radość twych oczu, ale nie lamentuj ani nie płacz, ani nie pozwól, by płynęły ci łzy. 17 Wzdychaj w milczeniu, nie przywdziewaj żałoby jakby po umarłym, zawiąż sobie zawój dokoła głowy, sandały włóż na nogi, nie przysłaniaj brody, nie spożywaj chleba żałoby! 18 Mówiłem do ludu mego rano, a wieczorem umarła mi żona, i uczyniłem rano tak, jak mi rozkazano. 19 A lud mówił do mnie: Czy nie wyjaśnisz nam, co znaczy dla nas to, co czynisz? 20 Wówczas powiedziałem do nich: Pan skierował do mnie te słowa: 21 Powiedz domowi Izraela: Tak mówi Pan Bóg: Oto Ja pozwalam bezcześcić świątynię moją, dumę waszej potęgi, radość waszych oczu, tęsknotę waszych serc. Synowie wasi i córki wasze, których opuściliście, od miecza poginą. 22 Wy zaś tak uczynicie, jak Ja uczyniłem: brody nie będziecie przysłaniać, nie będziecie spożywać chleba żałoby, 23 ale mając zawoje na głowach i sandały na nogach, nie będziecie narzekać ani płakać. Będziecie schnąć z powodu nieprawości waszych i będziecie wzdychać jeden przed drugim. 24 Ezechiel będzie dla was znakiem. To, co on uczynił, będziecie i wy czynili, gdy to nastąpi. I poznacie, że Ja jestem Pan.

 PSALM
(Księga Powtórzonego Prawa 32,18-19.20.21.)

Gardzisz Skałą, co ciebie zrodziła,  
zapomniałeś o Bogu, który dał ci życie.
Zobaczył to Pan i wzgardził,
oburzony na własnych synów i córki.

I rzekł: "Odwrócę od nich oblicze,
zobaczę ich koniec.
Gdyż są narodem niestałym,
dziećmi, w których nie ma wierności.

Mnie do zazdrości pobudzili tym, co wcale nie jest bogiem,
rozjątrzyli Mnie swymi czczymi bożkami;
i Ja ich do zazdrości pobudzę nie-ludem,
rozjątrzę ich narodem pozbawionym rozsądku".

 

 

-------
EWANGELIA
(Mt 19,16-22)

Pewien człowiek podszedł do Jezusa i zapytał: «Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?»
Odpowiedział mu: «Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest Dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowuj przykazania».
Zapytał Go: «Które?» Jezus odpowiedział: «Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie,
czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego, jak siebie samego».
Odrzekł Mu młodzieniec: «Przestrzegałem tego wszystkiego, czego mi jeszcze brakuje?»
Jezus mu odpowiedział: «Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!»
Gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.

-------
KOMENTARZ
(Św. Klemens Aleksandryjski (150 – ok. 215), teolog)

Nie trzeba odrzucać dóbr, które mogą pomóc naszym bliźnim. Naturą rzeczy posiadanych jest być posiadanym, naturą dóbr jest obdarzanie dobrami. Bóg je przeznaczył dla dobra ludzi. Dobra są w naszych rękach jak instrumenty, narzędzia, z których robi się dobry użytek, jeśli tylko potrafimy się nimi posługiwać... Natura uczyniła z bogactwa sługę, a nie pana. Nie trzeba zatem umniejszać jego znaczenia, bo nie jest ono ani dobre, ani złe, lecz nieszkodliwe. Od nas samych zależy jego używanie, dobre lub złe; nasz duch i nasze sumienie są wolne w sposobie dysponowanie dobrami, które są nam powierzone. Zniszczmy zatem nie nasze dobra, ale pożądania, które mogą skazić korzystanie z nich. Kiedy staliśmy się uczciwi, będziemy potrafili je użytkować uczciwie. Te dobra, o których mówi się nam, że mamy się ich pozbyć, to nieuregulowane pragnienia naszej duszy... Niczego nie zdobędziecie, stając się ubogimi materialnie, jeśli pozostajecie bogaci w nieumiarkowane pragnienia.
      Oto jak Pan pojmuje użytkowanie dóbr zewnętrznych; nie mamy pozbyć się pieniędzy, które pozwalają nam żyć, ale mocy, które sprawiają, że źle z nich korzystamy, czyli chorób duszy... Trzeba oczyścić naszą duszę, ogołocić ją, zubożyć i w tym stanie słuchać słów Zbawiciela: "Idź za mną". On jest drogą, po której kroczy człowiek o czystym sercu... Ten uważa swoje bogactwo, złoto, pieniądze i domy za łaski Boże i odwdzięcza mu się, pomagając ubogim. Wie, że posiada dobra bardziej dla swoich braci niż dla siebie samego; jest silniejszy niż jego bogactwa i nie jest ich niewolnikiem; nie zamyka w nich swej duszy... I jeśli pewnego dnia jego pieniądze znikną, jego serce pozostanie równie radosne jak za pomyślnych dni. Ten człowiek, mówię wam, Bóg go ogłosi błogosławionym i nazwie "ubogim w duchu" (Mt 5, 3), dziedzicem Królestwa Bożego, które zostanie zamknięte dla tych, którzy nie potrafili obejść się bez swej obfitości.

niedziela, 16 sierpnia 2020

2020-08-16: Dwudziesta Niedziela zwykła

 

 

CZYTANIE 1
(Księga Izajasza 56,1.6-7.)

Tak mówi Pan: «Zachowujcie prawo i przestrzegajcie sprawiedliwości, bo moje zbawienie już wnet nadejdzie i moja sprawiedliwość ma się objawić.
Cudzoziemców zaś, którzy się przyłączyli do Pana, ażeby Mu służyć i aby miłować imię Pana i zostać Jego sługami – wszystkich zachowujących szabat bez pogwałcenia go i trzymających się mocno mojego przymierza,
przyprowadzę na moją świętą górę i rozweselę w moim domu modlitwy. Całopalenia ich oraz ofiary będą przyjęte na moim ołtarzu, bo dom mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów».

-------
PSALM
(Księga Psalmów 67(66),2-3.5.8.)

Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi,  
niech nam ukaże pogodne oblicze.
Aby na ziemi znano Jego drogę,
Jego zbawienie wśród wszystkich narodów.

Niech się narody cieszą i weselą,
bo rządzisz ludami sprawiedliwie,
i kierujesz narodami na ziemi.
Niechaj nam Bóg błogosławi,
i niech cześć Mu oddają wszystkie krańce ziemi.

-------
CZYTANIE 2
(Rz 11, 13-15.29-32)

Bracia: Do was, pogan, mówię: «Będąc apostołem pogan, przez cały czas chlubię się posługiwaniem swoim
w nadziei, że może pobudzę do współzawodnictwa swoich rodaków i przynajmniej niektórych z nich doprowadzę do zbawienia.
Bo jeżeli ich odrzucenie przyniosło światu pojednanie, to czymże będzie ich przyjęcie, jeżeli nie powstaniem ze śmierci do życia?
Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne.
Podobnie bowiem jak wy niegdyś byliście nieposłuszni Bogu, teraz zaś z powodu ich nieposłuszeństwa dostąpiliście miłosierdzia,
tak i oni stali się teraz nieposłuszni z powodu okazanego wam miłosierdzia, aby i sami w czasie obecnym mogli dostąpić miłosierdzia.
Albowiem Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać swe miłosierdzie".

-------
EWANGELIA
(Mt 15,21-28)

Jezus podążył w strony Tyru i Sydonu.
A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych okolic, wołała: «Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko nękana przez złego ducha».
Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: «Odpraw ją, bo krzyczy za nami».
Lecz On odpowiedział: «Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela».
A ona przyszła, upadła przed Nim i prosiła: «Panie, dopomóż mi».
On jednak odparł: «Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom».
A ona odrzekła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołów ich panów».
Wtedy Jezus jej odpowiedział: «O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!» Od tej chwili jej córka była zdrowa.

-------
KOMENTARZ
(Izaak ze Stella (? - ok. 1171), mnich cysterski)

"Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela". Mówiąc krótko, oznacza to, że został posłany do tych, którym został obiecany. "Otóż to właśnie Abrahamowi i jego potomstwu dano obietnice" (Ga 3,16). Niegdyś dana obietnica wypełnia się w swoim czasie – dla Żydów i wywodząc się od Żydów, tak jak zostało napisane: "Zbawienie bierze początek od Żydów" (J 4,22). To dla nich Chrystus, narodzony z ciała, został wysłany na końcu czasów. Im został obiecany na początku, im od zawsze przeznaczony. Przeznaczony tak dla Żydów, jak dla pogan, narodzony w ciele z Żydów, od urodzenia był dany w ciele tym, którym został obiecany...
      Ale imię "Izrael" oznacza "człowieka widzącego Boga" – odnosi się więc w równej mierze do każdej roztropnej duszy. Zatem idąc dalej tym tokiem, można mówić, że "dom Izraela" obejmuje także aniołów, te duchy wybrane przez Boga... Podczas gdy te dziewięćdziesiąt dziewięć owiec, na górze widzenia i zachwytu dla ich Pasterza, to jest Słowa Bożego, chodzi swobodnie i nie boi się spać na wielkich zawsze zielonych pastwiskach (Ps 23,2), Dobry Pasterz przychodzi od Ojca, kiedy nadchodzi "czas miłosierdzia" (Ps 102,14). Ten, który został obiecany na wieczność, został miłosiernie wysłany w odpowiednim czasie. Przyszedł szukać zagubionej owcy (Łk 15,4n)...
      Dobry Pasterz został więc wysłany, aby pocieszyć tych, którzy są złamani na duchu, aby wzmocnić słabych (por. Ez 34,16). To co jest złamane i słabe to wolna wolna człowieka. Szukając wielkości, upadła, a nie mając sił by się utrzymać, została zgnieciona i złamana tak, że już nie mogła wrócić do swojego pierwotnego stanu. Ugruntowana i wzmocniona przez samego Chrystusa, ale nie dość silna, aby iść na pastwiska pomiędzy pozostałymi dziewięćdziesięcioma dziewięcioma owcami, niesiona jest w ramionach Pasterza: "Jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie" (Iz 40,11).

2020-08-15: Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

 

 CZYTANIE 1
(Apokalipsa św. Jana 11,19a.12,1-6a.10ab.)

Świątynia Boga w niebie się otwarła i Arka Jego Przymierza ukazała się w Jego świątyni.
Potem ukazał się wielki znak na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.
Ukazał się też inny znak na niebie:
Oto wielki Smok ognisty; ma siedem głów i dziesięć rogów, a na głowach siedem diademów.
Ogon jego zmiata trzecią część gwiazd z nieba i rzucił je na ziemię. Smok stanął przed mającą urodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej Dziecko.
I porodziła Syna - mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. Dziecko jej zostało porwane do Boga i do Jego tronu.
Niewiasta zaś zbiegła na pustynię, gdzie ma miejsce przygotowane przez Boga.
I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie:
«Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca».

-------
PSALM
(Księga Psalmów 45(44),7.10-12.14-15.)

Tron Twój, Boże, trwa na wieki,
berłem sprawiedliwym berło Twego królestwa.
Córki królewskie wychodzą na spotkanie z tobą,
królowa w złocie z Ofiru stoi po twojej prawicy.

Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha,
zapomnij o twym ludzie, o domu twego ojca.
Król pragnie twego piękna,  
on twoim panem, oddaj mu pokłon.

Córa królewska wchodzi pełna chwały,  
odziana w złotogłów.
W szacie wzorzystej prowadzą ją do króla,
za nią prowadzą do ciebie dziewice, jej druhny.

-------
CZYTANIE 2
(Pierwszy list do Koryntian 15,20-26.)

Bracia: Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli.
Ponieważ bowiem przez człowieka przyszła śmierć, przez Człowieka też dokona się zmartwychwstanie.
I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni,
lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia.
Wreszcie nastąpi koniec, gdy przekaże królowanie Bogu i Ojcu i gdy pokona wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc.
Trzeba bowiem, ażeby królował, aż "położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy".
Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć.

-------
EWANGELIA
(Łk 1,39-56)

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy.
Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.
Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę.
Wydała ona okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona.
A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?
Oto skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie.
Błogosławiona jesteś, która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana».
Wtedy Maryja rzekła: «Wielbi dusza moja Pana,
i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim.
Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy,
oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą
wszystkie pokolenia.
Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny,
a Jego imię jest święte.
Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie
nad tymi, co się Go boją.
Okazał moc swego ramienia,
rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych.
Głodnych nasycił dobrami,
a bogatych z niczym odprawił.
Ujął się za sługą swoim, Izraelem,
pomny na swe miłosierdzie.
jak przyobiecał naszym ojcom,
Abrahamowi i jego potomstwu na wieki».
Maryja pozostała u Elżbiety około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

-------
KOMENTARZ
(Św. Amadeusz z Lozanny (1108-1159), cysters, następnie biskup)

Oto On, Maryjo, twój Syn! To On, który dla ciebie zmartwychwstał trzeciego dnia i w twoim ciele wstąpił ponad wszystkich do niebios, aby wszystko się wypełniło. Posiadasz zatem twoją radość, błogosławiona, otrzymałaś w dziale przedmiot swoich pragnień i koronę na głowę. On daje ci władanie w niebie przez chwałę, królowanie nad światem przez miłosierdzie, panowanie nad piekłem przez moc. Z różnych pobudek wszelkie stworzenia zatem odpowiadają na twoją chwałę, tak wielką i niewysłowioną: aniołowie przez chwałę, ludzie przez miłość, demony przez obawę. Ponieważ jesteś czcigodna dla nieba, kochana dla świata, straszliwa dla piekła.
     Wesel się zatem i bądź błogosławiona, ponieważ zmartwychwstał Ten, który cię przyjmuje, który jest twoją chwałą i wynosi twoją głowę. Rozradowałaś się od Jego poczęcia, zasmuciłaś w Jego Męce. Na nowo rozraduj się w Jego zmartwychwstaniu, a nikt nie odbierze ci tej radości, ponieważ Chrystus powstały z martwych nie umiera, śmierć nie ma nad Nim władzy.
     Ponadto Duch cię wzywa i Bóg ci mówi: "Miły mój odzywa się i mówi do mnie: Powstań, przyjaciółko ma, piękna ma, i pójdź! Bo oto minęła już zima, deszcz ustał i przeszedł. Na ziemi widać już kwiaty, nadszedł czas przycinania winnic" (Pnp 2,10-12)... Kadzielnica idzie za kadzidłem, wzniesiony dłonią Pana, wznosi się aż do tronu Bożego. Wznosi się, w otoczeniu duchów anielskich, które głoszą na wysokościach: "Kim jest ta, co się wyłania z pustyni wśród słupów dymu, owiana wonią mirry i kadzidła, i wszelkich wonności kupców?" (Pnp 3,6)

piątek, 14 sierpnia 2020

2020-08-14: Piątek - Świętego Maksymiliana Marii Kolbego

 

Św. Maksymilian Maria Kolbe

 CZYTANIE 1
(Ez 16,1-15.60.63)

Pan skierował do mnie te słowa:
«Synu człowieczy, zapoznaj Jerozolimę z jej obrzydliwościami
i powiedz: Tak mówi Pan Bóg do Jerozolimy: Z pochodzenia i urodzenia swego jesteś z ziemi Kanaan. Ojciec twój był Amorytą, a matka twoja – Chittytką.
A twoje urodzenie: w dniu twego przyjścia na świat nie ucięto ci pępowiny, nie obmyto cię w wodzie, aby cię oczyścić; nie natarto cię solą i w pieluszki cię nie owinięto.
Żadne oko nie okazało współczucia, aby spełnić względem ciebie jedną z tych posług przez litość dla ciebie. W dniu twego urodzenia wyrzucono cię na puste pole — przez niechęć do ciebie.
Oto Ja przechodziłem obok ciebie i ujrzałem cię, jak szamotałaś się we krwi. Rzekłem do ciebie, gdy byłaś we krwi: Żyj,
rośnij! Jak trawę na polu cię uczyniłem. Rosłaś, wzrastałaś i doszłaś do wieku dojrzałego. Piersi twoje nabrały kształtu i włosy twoje stały się obfitsze. Ale byłaś naga i bez okrycia.
Oto przechodziłem obok ciebie i ujrzałem cię. Był to twój czas, czas miłości. Rozciągnąłem połę płaszcza mego nad tobą i zakryłem twoją nagość. Związałem się z tobą przysięgą i wszedłem z tobą w przymierze – mówi Pan Bóg – stałaś się moją.
Obmyłem cię wodą, otarłem z ciebie krew i namaściłem olejkiem.
Następnie przyodziałem cię wyszywaną szatą, obułem cię w trzewiki z miękkiej skórki, opasałem bisiorem i okryłem cię jedwabiem.
Ozdobiłem cię klejnotami, włożyłem bransolety na twoje ręce i naszyjnik na twoją szyję.
Włożyłem też pierścień w twój nos, kolczyki w twoje uszy i wspaniały diadem na twoją głowę.
Zostałaś ozdobiona złotem i srebrem, przyodziana w bisior oraz w szaty jedwabne i wyszywane. Jadałaś najczystszą mąkę, miód i oliwę. Stawałaś się z dnia na dzień piękniejsza i doszłaś aż do godności królewskiej.
Rozeszła się twoja sława między narodami dzięki twojej piękności, bo była ona doskonała z powodu ozdób, którymi cię wyposażyłem — wyrocznia Pana Boga.
Ale zaufałaś swojej piękności i wyzyskałaś swoją sławę na to, by uprawiać nierząd. Oddawałaś się każdemu, kto obok ciebie przechodził.
Ja jednak wspomnę na przymierze, które z tobą zawarłem za dni twojej młodości, i ustanowię z tobą przymierze wieczne.
abyś pamiętała i wstydziła się, i abyś ze wstydu ust swoich nie otwarła wówczas, gdy ci przebaczę wszystko, co uczyniłaś» — mówi Pan Bóg.

-------
PSALM
(Księga Izajasza 12,2-3.4bcd.5-6.)

Oto Bóg jest moim zbawieniem,
będę miał ufność i bać się nie będę.
Bo Pan jest moją mocą i pieśnią,  
On stał się dla mnie zbawieniem.

Wy zaś z weselem wodę czerpać będziecie
ze zdrojów zbawienia.
Chwalcie Pana, wzywajcie Jego imienia.
Ukażcie narodom Jego dzieła,
przypominajcie, że Jego imię jest chwalebne.

Śpiewajcie Panu, bo czynów wspaniałych dokonał!  
I cała ziemia niech o tym się dowie.
Wznoś okrzyki i wołaj z radości, mieszkanko Syjonu,
bo wielki jest pośród ciebie Święty Izraela.   

-------
EWANGELIA
(Mt 19,3-12)

Faryzeusze przystąpili do Jezusa, chcąc Go wystawić na próbę, i zadali Mu pytanie: «Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu?»
On odpowiedział: «Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę?
I rzekł: "Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem".
A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela».
Odparli Mu: «Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją?»
Odpowiedział im: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony; lecz od początku tak nie było.
A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę – chyba że w wypadku nierządu – a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo».
Rzekli Mu uczniowie: «Jeśli tak ma się sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić».
Lecz On im odpowiedział: «Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane.
Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje!»

-------
KOMENTARZ
(Mszał Rzymski)

Zaprawdę, godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne,
abyśmy zawsze i wszędzie Tobie składali dziękczynienie, 
Panie, Ojcze święty, wszechmogący, wieczny Boże.
Ty zechciałeś obdarzyć człowieka, stworzonego z Twej ojcowskiej dobroci,
taką godnością,
że w małżeńskiej wspólnocie życia
utrwaliłeś prawdziwy obraz Twojej miłości.
Z miłości bowiem stworzyłeś człowieka
i ciągle go wzywasz, aby się kierował jej prawami,
bo chcesz mu dać udział w Twojej wiecznej miłości.
Święty sakrament małżeństwa,
który jest znakiem Twego umiłowania,
uświęca wzajemną miłość ludzką,
przez naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Przez Niego z Aniołami i wszystkimi Świętymi
głosimy Twoją chwałę,
razem z nimi wołając:  Święty, Święty, Święty...

Modlitwa prośby do Świętego Maksymiliana Marii Kolbego

Święty Maksymilianie Mario, najwierniejszy synu Św. Franciszka z Asyżu, zapalony miłością Bożą, szedłeś przez życie, praktykując cnoty heroiczne i spełniając święte dzieła apostolskie. Zwróć swój wzrok na nas, ponieważ jesteśmy twoimi czcicielami i polecamy się twemu wstawiennictwu. 

Opromieniony światłem Niepokalanej Dziewicy, pociągałeś niezliczone dusze do ideałów świętości, wskazywałeś im rozliczne formy apostołowania, dla zwycięstwa dobra i dla rozszerzenia Królestwa Bożego na całym świecie. Uproś nam światło i siłę, abyśmy mogli czynić dobro i pociągać liczne dusze do Chrystusowej miłości.

Upodobniony do Boskiego Zbawiciela i zjednoczony z Nim, osiągnąłeś tak wysoki stopień miłości bliźniego, że dobrowolnie ofiarowałeś swoje własne życie, jako świadectwo ewangelicznej miłości, aby uratować życie współbrata więźnia. Wstaw się do Pana o łaskę dla nas, abyśmy owładnięci tym samym zapałem miłości mogli świadczyć wiarą i czynem o Chrystusie wśród naszych braci i dojść razem z tobą do błogosławionego posiadania Boga w świetle chwały. Amen.

czwartek, 13 sierpnia 2020

2020-08-13: Czwartek XIX tygodnia Okresu Zwykłego

 

 Ez 12,1-12
Pan skierował do mnie te słowa: 2 Synu człowieczy, mieszkasz wśród ludu opornego, który ma oczy na to, by widzieć, a nie widzi, i ma uszy na to, by słyszeć, a nie słyszy, ponieważ jest ludem opornym. 3 Synu człowieczy, przygotuj sobie rzeczy na drogę zesłania, za dnia i na ich oczach, i na ich oczach wyjdź z miejsca twego pobytu na inne miejsce. Może to zrozumieją, chociaż to lud zbuntowany. 4 Wynieś swoje tobołki, jak tobołki zesłańca, za dnia, na ich oczach, i wyjdź wieczorem - na ich oczach - tak jak wychodzą zesłańcy. 5 Na ich oczach zrób sobie wyłom w murze i wyjdź przez niego! 6 Na ich oczach włóż tobołek na swoje barki i wyjdź, gdy zmierzch zapadnie. Zasłoń twarz, abyś nie widział kraju, albowiem ustanawiam cię znakiem dla pokoleń izraelskich.
7 I uczyniłem tak, jak mi rozkazano: tobołki wyniosłem za dnia, jak tobołki zesłańca, wieczorem uczyniłem sobie rękami wyłom w murze, wyszedłem w mroku i na ich oczach włożyłem [tobołek] na barki. 8 Rano skierował Pan do mnie te słowa: 9 Synu człowieczy, czy dom Izraela, lud zbuntowany, zapytał się: "Co ty robisz?" 10 Powiedz im: Tak mówi Pan Bóg: Ta przepowiednia odnosi się do władcy, będącego w Jerozolimie, i do całego domu Izraela, który tam się znajduje. 11 Powiedz: Jestem dla was znakiem. Podobnie jak ja uczyniłem, tak się wam stanie: Pójdą na zesłanie, w niewolę. 12 Władca, który znajduje się wśród nich, włoży na ramiona [tobołki] w mroku i wyjdzie; zrobią wyłom w murze, aby mógł przez niego przejść, zasłoni on twarz, aby swymi oczami nie widział kraju.

PSALM
(72)

Na próbę wystawiali i drażnili Boga Najwyższego,
i Jego przykazań nie strzegli.
Odstępowali zdradziecko, jak ich ojcowie,
byli niepewni, jak łuk, który zawodzi.

Rozgniewali go swoim bałwochwalstwem na wzgórzach,
wzniecali Jego zazdrość rzeźbionymi bożkami.
Bóg usłyszał i zapłonął gniewem,
i gwałtownie odepchnął Izraela.

Oddał swoją moc w niewolę,
a swą chwałę w ręce nieprzyjaciół.
Wydał pod miecz swój naród,
na swoje dziedzictwo gniewem wybuchł.

-------
EWANGELIA
(Mt 18,21-35.19,1)

Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?»
Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.
Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał rozliczyć się ze swymi sługami.
Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów.
Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby tak dług odzyskać.
Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go: "Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam".
Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował.
Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: "Oddaj, coś winien!"
Jego współsługa upadł przed nim i prosił go: "Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie".
On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu.
Współsłudzy jego widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło.
Wtedy pan jego wezwał go przed siebie i rzekł mu: "Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś.
Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?"
I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu.
Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu».
Gdy Jezus dokończył tych mów, opuścił Galileę i przeniósł się w granice Judei za Jordan.

-------
KOMENTARZ
(Św. Franciszek z Asyżu (1182-1226), założyciel Braci Mniejszych)

Niech cię Pan błogosławi! Wyjaśnię ci, jak mogę najlepiej twoje skrupuły. Troski lub ludzie – bracia albo inne osoby – przeszkadzają ci w miłowaniu Pana Boga? Cóż..., kochaj tych, którzy ci przysparzają zmartwień. Nie wymagaj od nich (chyba że Pan ci wskaże inne postępowanie) zmiany zachowania w stosunku do ciebie. Masz ich kochać takimi, jacy są...
     Oto, po czym poznam, że miłujesz Pana i mnie, Jego i twojego sługę: jeśli jakikolwiek brat na świecie — po tym, jak grzeszył, ile to tylko możliwe — może napotkać twoje spojrzenie, prosić cię o przebaczenie i odejść z nim. Jeśli nie prosi o przebaczenie, to zapytaj, czy go pragnie. I nawet jeśli by  potem grzeszył tysiące razy przeciw tobie, kochaj go jeszcze mocniej, niż mnie kochasz, a to po to, by go doprowadzić do Pana. Miej litość nad tymi nieszczęśnikami. A kiedy nadarzy się okazja, powiadom gwardianów (naszych wspólnot) o twojej nieugiętej decyzji postępowania w ten sposób.

2020-08-12: Środa XIX tygodnia Okresu Zwykłego

 

CZYTANIE 1
(Księga Ezechiela 9,1-7.10,18-22.)

Pan wołał donośnie, tak że ja słyszałem: «Zbliżcie się, straże miasta, każdy z niszczycielską bronią w ręku».
I oto przybyło sześciu mężów drogą od górnej bramy, położonej po stronie północnej, każdy z własną niszczycielską bronią w ręku. Wśród nich znajdował się pewien mąż, odziany w lnianą szatę, z kałamarzem pisarskim u boku. Weszli i zatrzymali się przed ołtarzem z brązu.
A chwała Boga izraelskiego uniosła się znad cherubów, na których się znajdowała, do progu świątyni. Następnie zawoławszy męża odzianego w szatę lnianą, który miał kałamarz u boku,
Pan rzekł do niego: «Przejdź przez środek miasta, przez środek Jerozolimy i nakreśl ten znak TAW na czołach mężów, którzy wzdychają i biadają nad wszystkimi obrzydliwościami w niej popełnianymi».
Do innych zaś rzekł, tak iż słyszałem: «Idźcie za nim po mieście i zabijajcie. Niech oczy wasze nie znają współczucia ni litości.
Starca, młodzieńca, pannę, niemowlę i kobietę wybijajcie do szczętu. Nie dotykajcie jednak żadnego męża, na którym będzie ów znak. Zacznijcie od mojej świątyni». I tak zaczęli od owych starców, którzy stali przed świątynią.
Następnie rzekł do nich: «Zbezcześćcie również świątynię, dziedzińce napełnijcie trupami!» Wyszli oni i zabijali w mieście.
A chwała Pańska odeszła od progu świątyni i zatrzymała się nad cherubami.
Cheruby rozwinęły skrzydła i uchodząc uniosły się z ziemi na moich oczach, a koła z nimi. Zatrzymały się w wejściu wschodniej bramy świątyni Pańskiej, a chwała Boga izraelskiego spoczywała nad nimi u góry.
Była to ta sama istota żywa, którą pod Bogiem izraelskim oglądałem nad rzeką Kebar, i poznałem, że były to cheruby.
Każdy miał po cztery oblicza i cztery skrzydła, a pod skrzydłami coś w rodzaju rąk ludzkich.
Wygląd ich twarzy był podobny do tych samych twarzy, które widziałem nad rzeką Kebar. Każdy poruszał się prosto przed siebie.

-------
PSALM
(Księga Psalmów 113(112),1-2.3-4.5-6.)

Chwalcie, słudzy Pańscy,
chwalcie imię Pana.
Niech imię Pańskie będzie błogosławione
teraz i na wieki.

Od wschodu aż do zachodu słońca
niech będzie pochwalone imię Pana.
Pan jest wywyższony nad wszystkie ludy,
ponad niebiosa sięga Jego chwała.

Któż jest jak nasz Pan Bóg,
co siedzibę ma w górze,
i w dół spogląda
i w dół spogląda na niebo i na ziemię?

-------
EWANGELIA
(Mt 18, 15-20)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata.
Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa.
Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik.
Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.
Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie.
Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich».

-------
KOMENTARZ
(Św. Cezary z Arles (470-543), mnich i biskup)

Dla naszego dobra i zbawienia wszystkie Święte Pisma nakłaniają nas do wyznania naszych grzechów, nieustannie i pokornie, nie tylko przed Bogiem, ale także przed człowiekiem świętym i bojącym się Boga. Tak nam zaleca Duch Święty przez apostoła Jakuba: „Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy, módlcie się jeden za drugiego, byście odzyskali zdrowie” (5,16)..., a psalmista mówi: „«Wyznaję nieprawość moją wobec Pana», a Tyś darował winę mego grzechu” (32,5).
Zawsze jesteśmy zranieni przez nasze grzechy, dlatego powinniśmy uciekać się do lekarstwa spowiedzi. Bo jeśli Bóg pragnie, abyśmy wyznali nasze grzechy, to nie dlatego, że On o nich nie wie, ale dlatego, że diabeł chce nas oskarżyć przed trybunałem wiecznego Sędziego i chciałby, abyśmy się raczej usprawiedliwiali, a nie oskarżali. Przeciwnie nasz Bóg, dobry i łaskawy – chce, żeby wyznać na tym świecie, aby nie być oskarżonym na tamtym. Jeśli więc się spowiadamy, On się okazuje łagodny, jeśli je wyznajemy – On przebacza... A my, bracia, jesteśmy prawdziwie waszymi lekarzami duchowymi; pragniemy gorliwie uzdrowić wasze dusze.

2020-08-11: Wtorek XIX tygodnia Okresu Zwykłego

 

 CZYTANIE 1
(Księga Ezechiela 2,8-10.3,1-4.)

Tak mówi Pan: «Ty, synu człowieczy, słuchaj tego, co ci powiem. Nie opieraj się, jak ten lud zbuntowany. Otwórz usta swoje i zjedz, co ci podam».
Popatrzyłem, a oto wyciągnięta była w moim kierunku ręka, w której był zwój księgi.
Rozwinęła go przede mną; był zapisany z jednej i drugiej strony, a opisane w nim były narzekania, wzdychania i biadania.
A On rzekł do mnie: «Synu człowieczy, zjedz to, co masz przed sobą. Zjedz ten zwój i idź przemawiać do Izraelitów!»
Otworzyłem więc usta, a On dał mi zjeść ów zwój,
mówiąc do mnie: «Synu człowieczy, nasyć żołądek i napełnij wnętrzności swoje tym zwojem, który ci podałem». Zjadłem go, a w ustach moich był słodki jak miód.
Potem rzekł do mnie: «Synu człowieczy, udaj się do domu Izraela i przemawiaj do nich moimi słowami».

-------
PSALM
(Księga Psalmów 119(118),14.24.72.103.111.131.)

Więcej się cieszę z drogi wskazanej
przez Twe napomnienia,
niż z wszelkiego bogactwa.
Bo Twoje napomnienia są moją rozkoszą,
moimi doradcami Twoje ustawy.

Prawo ust Twoich jest dla mnie lepsze
niż tysiące sztuk złota i srebra.
Jak słodka jest Twoja mowa dla mego podniebienia,
ponad miód słodsza dla ust moich.

Napomnienia Twoje są moim dziedzictwem na wieki,
bo są radością mojego serca.
Zaczerpnę powietrza otwartymi ustami,
bo pragnę Twoich przykazań.

-------
EWANGELIA
(Mt 18,1-5.10.12-14)

Uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: «Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?»
On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł:
«Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.
Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim.
I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje.
Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie».
Jak wam się zdaje? Jeśli kto posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich: czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała?
A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę, powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały.
Tak też nie jest wolą ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło nawet jedno z tych małych».

-------
KOMENTARZ
(Papież Franciszek)

Adam po grzechu odczuwał wstyd, czuł się nagi, odczuwał ciężar tego, co uczynił, a mimo to Bóg go nie opuścił: jeśli w tym momencie zaczyna się oddalenie od Boga przez grzech, to jest już obietnica powrotu, możliwość powrotu do Niego. Bóg  pyta natychmiast: «Adamie, gdzie jesteś?» (Rdz 3,9), szuka  go. Jezus ogołocił samego siebie dla nas, obciążył się hańbą Adama, nagością jego grzechu, aby zmyć nasz grzech: przez Jego rany zostaliśmy uzdrowieni. Przypomnijcie sobie słowa św. Pawła: "Z czego będę się chlubił, jeśli nie z moich słabości, z mojej biedy"? (por. 2 Kor 10,30nn) Właśnie odczuwając mój grzech, spoglądając na mój grzech, mogę zobaczyć i spotkać Boże miłosierdzie, Jego miłość, i pójść do Niego, aby otrzymać przebaczenie.
     W moim osobistym życiu  wiele razy widziałem miłosierne oblicze Boga, Jego cierpliwość. Widziałem również w wielu ludziach odwagę, by wejść w rany Jezusa, mówiąc: "Panie, oto jestem, przyjmij moje ubóstwo, ukryj w Twoich ranach mój grzech, obmyj go swoją krwią" (Ap 1,5). Zawsze widziałem, że Bóg to uczynił, przyjął, pocieszył, obmył, umiłował.
     Drodzy bracia i siostry, pozwólmy, by nas otoczyło Boże miłosierdzie; zaufajmy Jego cierpliwości, która zawsze daje nam czas; miejmy odwagę, aby wrócić do Jego domu, by zamieszkać w ranach Jego miłości, pozwalając, by  nas miłował, spotykajmy Jego miłosierdzie w sakramentach. Poczujemy Jego czułość — tak piękną  — poczujemy Jego uścisk, i my także będziemy bardziej zdolni do miłosierdzia, cierpliwości, przebaczenia i miłości.

2020-08-10: Święto św. Wawrzyńca, diakona i męczennika

 

EWANGELIA
(J 12,24-26)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity.
Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne.
A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec».

-------
KOMENTARZ
(Św. Augustyn (354 - 430), biskup Hippony (Afryka Północna) i doktor Kościoła)

    Chwalebne czyny męczenników, będące zawsze ozdobą Kościoła, pozwalają nam zrozumieć prawdą, którą właśnie śpiewaliśmy: "Drogocenną jest w oczach Pana śmierć Jego czcicieli" (Ps 116, 15). Ta śmierć ma wielką cenę w naszych oczach i w oczach tego, dla którego Imienia ponieśli oni śmierć.
     Ale ceną tych wszystkich śmierci jest śmierć jednego. Ile śmierci nabył, sam umierając? Jeśli by nie umarł, ziarno rzucone w glebę by się nie rozmnożyło. Słyszeliście, co mówił, kiedy zbliżała się Jego męka, a nasze odkupienie:"Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity". (J, 12, 24). Kiedy Jego bok został przebity włócznią, to, co z niego wypłynęło, to cena wszechświata.
      Wierni i męczennicy zostali nabyci; ale wiara męczenników udowodniła swoje szlachectwo, ich krew o tym świadczy. "Po tym poznaliśmy miłość, że On oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci" (1J, 3, 16). Jest zresztą powiedziane: "Gdy z możnym do stołu usiądziesz, pilnie uważaj, co położono przed tobą, a wyciągając swoją rękę wiedz, że i ty musisz to samo przygotować" (Prz 23,1). To jest stół wspaniale zastawiony, przy nim je się z gospodarzem uczty. On jest gospodarzem, który zaprasza i sam jest pokarmem oraz napojem. Męczennicy zatem zwracali uwagę na to, co jedli i pili, aby móc się podobnie odpłacić. Ale jak mogliby się odpłacić, gdyby im nie dał Ten, który poniósł pierwszy wydatek? To nam własnie zaleca psalm, który właśnie śpiewaliśmy: "Drogocenną jest w oczach Pana śmierć Jego czcicieli".

środa, 5 sierpnia 2020

Odpust św. Romana Niedziela 09.08.2020 r.

Niedziela 09.08.2020 r.
L: 7.30 + Stanisław Tabała (16 r.), ++ Tabałów, Gontarzów, Radlińskich i Teteryczów
B: 9.15 + Stanisław Winiarski (20 r.), Zofia i Piotr
Z: 10.45 + Mariola Antoniewicz (2 r.)

Kaplica Św. Romana:
12.00 + Stanisław Lupa (35 r.), Franciszka (k) Lupa (30 r.)

 


PSALM

Będę słuchał tego, co Pan Bóg mówi:
oto ogłasza pokój ludowi i swoim wyznawcom.  
Zaprawdę, bliskie jest Jego zbawienie
dla tych, którzy Mu cześć oddają,
i chwała zamieszka w naszej ziemi.

Łaska i wierność spotkają się z sobą,  
ucałują się sprawiedliwość i pokój.
Wierność z ziemi wyrośnie,
a sprawiedliwość spojrzy z nieba.

Pan sam obdarzy szczęściem,
a nasza ziemia wyda swój owoc.
Sprawiedliwość będzie kroczyć przed Nim,
a śladami Jego kroków zbawienie.

-------
EWANGELIA
(Mt 14,22-33)

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy.
Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał.
Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny.
Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze.
Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli.
Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!»
Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!»
A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi, i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa.
Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!»
Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, małej wiary?»
Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył.
Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».

-------
KOMENTARZ
(Św. Jan Chryzostom (ok. 345-407), kapłan w Antiochii, potem biskup Konstantynopola, doktor Kościoła)

      Po raz kolejny uczniowie stali się zabawką fal i burza, taka jak kiedyś (Mt 8,24), rozpętała się nad nimi. Jednak wtedy był z nimi Jezus, tymczasem teraz byli sami, pozostawieni samym sobie... Myślę, że Zbawiciel chciał ożywić ich ospałe serca – wśród niepokoju ożywił w nich pragnienie swojej obecności i sprawił, że wspominali Go w myślach. Dlatego nie przyszedł od razu na ratunek, ale "pod koniec nocy przyszedł do nich, krocząc po jeziorze"...
      Piotr, jak zawsze impulsywny, wyprzedzając innych uczniów, rzekł: "Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!"... Nie powiedział: "Każ mi chodzić po wodzie", ale "przyjść do siebie", gdyż tak bardzo kochał Jezusa. To samo zrobił po zmartwychwstaniu – nie mógł płynąć powoli, jak pozostali towarzysze, ale rzucił się do wody, aby być pierwszym i dopełnić swojej miłości do Chrystusa... Zszedłszy z łodzi, Piotr zbliżał się do Jezusa, bardziej szczęśliwy z tego, że może iść do Niego, niż z faktu, że chodzi po wodzie. Jednak kiedy przekroczył granice niebezpieczeństwa, jakim było jezioro, uląkł się dużo mniejszego – wiatru. Taka jest ludzka natura – często po opanowaniu poważnego niebezpieczeństwa, upadamy pod mało ważnymi zagrożeniami... Piotr nie wyzbył się całej trwogi... pomimo bliskości Jezusa. Oznacza to, że nic nie daje fizyczna bliskość Chrystusa, jeśli nie jest się blisko przez wiarę. To właśnie podkreśla odległość, która dzieli mistrza i ucznia...
      "Czemu zwątpiłeś, małej wiary?" Gdyby więc wiara Piotra nie osłabła, wytrzymałby bez trudności powiew wiatru. Dowodem na to jest fakt, że Jezus złapał Piotra i potem wiatr się uciszył. Podobnie jak matka trzyma pod skrzydłami ptaszęta, zanim wyjdą z gniazda, a kiedy upadną na ziemię, podnosi je, tak samo Chrystus postępuje z Piotrem.
-

2020-08-08: Sobota XVIII tygodnia Okresu Zwykłego

  L: 18.00

 

CZYTANIE 1
(Księga Habakuka 1,12-17.2,1-4.)

Czyż to nie Ty, Boże mój, Świętości moja, jesteś od samych początków Panem? Nie pomrzemy! Na sąd przeznaczyłeś lud Chaldejczyków, o Panie, Opoko moja, zachowałeś go, aby mu wymierzyć karę.
Zbyt czyste oczy Twoje, by na zło patrzyły, a nieprawości pochwalać nie możesz. Czemu jednak spoglądasz na ludzi zdradliwych i milczysz, gdy bezbożny pożera uczciwszego od siebie?
Obchodzi się on z ludźmi jak z rybami morskimi, jak z pełzającymi zwierzętami, którymi nikt nie rządzi.
Wszystkich łowi na wędkę, zagarnia swoim niewodem albo w sieci gromadzi — krzycząc przy tym z radości.
Przeto ofiarę składa swojej sieci, pali kadzidło niewodowi swemu, bo przez nie zdobył sobie łup bogaty, a pożywienie jego stało się obfite.
Czyż zatem nie zarzuca na nowo swych sieci, aby mordować ludy bez litości?
Na moich czatach stać będę, udam się na miejsce czuwania, śledząc pilnie, by poznać, co On powie do mnie, jaką odpowiedź da na moją skargę.
I odpowiedział Pan tymi słowami: «Zapisz widzenie, na tablicach wyryj, by można było łatwo je odczytać.
Jest to widzenie na czas oznaczony, lecz wypełnienie jego niechybnie nastąpi: a jeśli się opóźnia, ty go oczekuj, bo w krótkim czasie przyjdzie niezawodnie.
Oto zginie ten, co jest ducha nieprawego, a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności».

-------
PSALM
(Księga Psalmów 9(9A),8-9.10-11.12-13.)

A Pan zasiada na wieki,
przygotował swój tron, by sądzić.
Sam będzie sądził świat sprawiedliwie,
rozstrzygał bezstronnie sprawy narodów.

Schronienie w Panu znajdzie uciśniony,
ucieczkę w czasie utrapienia.
Ufają Tobie znający Twe imię,
bo nie opuszczasz, Panie, tych, co Cię szukają.

Psalm śpiewajcie Panu, który mieszka na Syjonie,
głoście Jego dzieła wśród narodów,
bo mściciel krwi pamięta o nich,  
nie zapomniał wołania ubogich.

-------
EWANGELIA
(Mt 17,14-20)

Pewien człowiek zbliżył się do Jezusa i padając przed Nim na kolana,
prosił: «Panie, zlituj się nad moim synem! Jest epileptykiem i bardzo cierpi; bo często wpada w ogień, a często w wodę.
Przyprowadziłem go do Twoich uczniów, lecz nie mogli go uzdrowić».
Na to Jezus odrzekł: «O plemię niewierne i przewrotne! Jak długo jeszcze mam być z wami; jak długo mam was cierpieć? Przyprowadźcie Mi go tutaj!»
Jezus rozkazał mu surowo, i zły duch opuścił go. Od owej pory chłopiec odzyskał zdrowie.
Wtedy uczniowie zbliżyli się do Jezusa na osobności i pytali: «Dlaczego my nie mogliśmy go wypędzić?»
On zaś im rzekł: «Z powodu małej wiary waszej. Bo zaprawdę, powiadam wam: Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: "Przesuń się stąd tam!", a przesunie się. I nic nie będzie dla was niemożliwego».

-------
KOMENTARZ
(Bł. Kolumban Marmion (1858-1923), opat)

Prośmy Ojca, prośmy Chrystusa Jezusa, Jego Słowo, o światło wiary. Otrzymaliśmy jego początek na chrzcie, ale musimy zachować, rozwijać ten boski zarodek. Jakiej współpracy Bóg od nas oczekuje w tej kwestii?
     On czeka najpierw na naszą modlitwę. Wiara jest darem Bożym; duch wiary pochodzi od ducha Boga: "Przymnóż nam wiary" (Łk 17,5). Mówmy często Chrystusowi Jezusowi, jak w Ewangelii ojciec chorego dziecka: "Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu" (Mk 9,24). Tylko Bóg sam bowiem, jako sprawcza przyczyna, może pomnożyć w nas wiarę. Naszą rolą jest zasłużenie na ten wzrost dzięki modlitwie i dobrym uczynkom.
     Otrzymawszy wiarę, musimy nią żyć. Bóg nam daje w czasie chrztu "habitus" wiary; to "siła", to "moc"; ale ta siła nie może pozostać bezczynna, ta "sprawność" nie może skostnieć z braku ćwiczeń. "Habitus" musi iść, umacniając się zawsze odpowiednimi czynami.  Nie możemy być takimi duszami, u których wiara śpi.
Odnawiajmy często nasze akty wiary, nie tylko w czasie spełniania zadań pobożności, ale jeszcze w drobnych aspektach naszego życia. To "każdego dnia" mamy, według Jego rad, chodzić w tym świetle.

Pierwszy Piątek Miesiąca 07.08.2020 r.


Piątek 07.08.2020 r.
L: 18.00 + Justyna Muszyńska – od rodz. Semczuków i Tyrków

 

CZYTANIE 1
(Księga Nahuma 2,1.3.3,1-3.6-7.)

Oto na górach stopy zwiastuna ogłaszającego pokój.   Święć, Judo, twe uroczystości,   wypełniaj twe śluby,   bo nie przejdzie już więcej po tobie nikczemnik,   całkowicie został zgładzony.
Bo przywrócił Pan świetność Jakuba,   jak świetność Izraela,   ponieważ łupieżcy ich splądrowali   i wyniszczyli ich latorośle.
Biada miastu krwawemu, całe kłamliwe i grabieży pełne, a nie ustaje rabunek.
Trzask biczów i głos turkotu kół, i konie galopujące, i szybko jadące rydwany.
Jeźdźcy szturmujący, i połysk mieczy, i lśnienie oszczepów. I mnóstwo poległych, i moc trupów, i bez końca ciał martwych tak że o zwłoki ich się potykają.
I rzucę na ciebie obrzydliwości, i zelżę ciebie, i wystawię cię na widowisko.
I każdy, kto cię ujrzy, oddali się od ciebie, i zawoła: «Spustoszona Niniwa!» Któż ulituje się nad nią? Gdzie mam szukać pocieszycieli dla ciebie?

-------
PSALM
(Księga Powtórzonego Prawa 32,35cd-36ab.39abcd.41.)

Nadchodzi dzień klęski,
los ich gotowy, już blisko.
Bo Pan swój naród obroni,
litość okaże swym sługom.

Patrzcie teraz, że Ja jestem, Ja jeden, 
i nie ma ze Mną żadnego boga.
Ja zabijam i Ja sam ożywiam,
Ja ranie i Ja sam uzdrawiam.

Gdy miecz błyszczący wyostrzę
i wyrok wykona ma ręka,
na swoich wrogach się pomszczę,
odpłacę tym, którzy Mnie nienawidzą.

-------
EWANGELIA
(Mt 16,24-28)

Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje.
Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.
Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?
Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania.
Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim».

-------
KOMENTARZ
(Św. Gertruda z Helfty (1256-1301), mniszka benedyktyńska)

Podczas responsorium... "Oto nadchodzi Pan, nasz Obrońca, Święty Izraela" Gertruda zrozumiała, że jeśli ktoś przykłada się w swoim sercu do nagięcia swej woli, by ta pragnęła przez całe swoje życie, w radościach i przeciwnościach, poddać się umiłowanej woli Bożej, uczciłby z takim usposobieniem  Pana, dzięki łasce Bożej. Byłby jak ten, który nakłada na głowę Władcy cesarską koronę...
     Ujrzała Pana, idącego po drodze, przyjemnej zresztą, dzięki liściom i kwiatom, ale wąską i ostrą, między gęstymi zaroślami cierni. Pan zdawał się podążać za krzyżem, odsuwając ciernie z każdej strony, torując wygodne przejście i odwracał się z pogodnym obliczem w stronę tych, którzy za Nim szli. Zachęcał ich, mówiąc: "Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje..." (Mt 16,24)
     Zrozumiała, dzięki tym słowom, że każdy ma swoje własne doświadczenie krzyża. Na przykład, krzyżem jednych jest obowiązek, pod bodźcem posłuszeństwa, działania wbrew ich pragnieniom. Krzyżem innych jest ciężar ich ułomności, które ograniczają ich wolność. I tak jest z każdym. Ten krzyż, każdy musi go nosić, przyjmując, z własnej woli, znoszenie przeciwności, przykładając się z całych sił i nie zaniedbując niczego, co służy chwale Boga.