Św. Jacek (ok. 1183-1257)
Znany jest z cudów i z tego, że objawiła mu się Najświętsza Maria Panna. Zmarł w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (15 sierpnia).
Pochowano go w dominikańskim kościele Świętej Trójcy. Przy jego grobie miały miejsce cudowne uzdrowienia i wskrzeszenia. Obok sarkofagu widnieje napis: Tu leży św. Jacek mocen wskrzeszać zmarłych. Po śmierci zaczął być czczony jako święty, a jego grób uznawany był za miejsce cudowne.
Czytanie pierwsze:
Ez 24,15-24
15 Pan skierował do mnie te słowa: 16 Synu człowieczy, oto
zabieram ci nagle radość twych oczu, ale nie lamentuj ani nie płacz,
ani nie pozwól, by płynęły ci łzy. 17 Wzdychaj w milczeniu, nie
przywdziewaj żałoby jakby po umarłym, zawiąż sobie zawój dokoła głowy,
sandały włóż na nogi, nie przysłaniaj brody, nie spożywaj chleba żałoby!
18 Mówiłem do ludu mego rano, a wieczorem umarła mi żona, i uczyniłem
rano tak, jak mi rozkazano. 19 A lud mówił do mnie: Czy nie wyjaśnisz
nam, co znaczy dla nas to, co czynisz? 20 Wówczas powiedziałem do nich:
Pan skierował do mnie te słowa: 21 Powiedz domowi Izraela: Tak mówi Pan
Bóg: Oto Ja pozwalam bezcześcić świątynię moją, dumę waszej potęgi,
radość waszych oczu, tęsknotę waszych serc. Synowie wasi i córki wasze,
których opuściliście, od miecza poginą. 22 Wy zaś tak uczynicie, jak Ja
uczyniłem: brody nie będziecie przysłaniać, nie będziecie spożywać
chleba żałoby, 23 ale mając zawoje na głowach i sandały na nogach, nie
będziecie narzekać ani płakać. Będziecie schnąć z powodu nieprawości
waszych i będziecie wzdychać jeden przed drugim. 24 Ezechiel będzie dla
was znakiem. To, co on uczynił, będziecie i wy czynili, gdy to nastąpi. I
poznacie, że Ja jestem Pan.
PSALM
(Księga Powtórzonego Prawa 32,18-19.20.21.)
Gardzisz Skałą, co ciebie zrodziła,
zapomniałeś o Bogu, który dał ci życie.
Zobaczył to Pan i wzgardził,
oburzony na własnych synów i córki.
I rzekł: "Odwrócę od nich oblicze,
zobaczę ich koniec.
Gdyż są narodem niestałym,
dziećmi, w których nie ma wierności.
Mnie do zazdrości pobudzili tym, co wcale nie jest bogiem,
rozjątrzyli Mnie swymi czczymi bożkami;
i Ja ich do zazdrości pobudzę nie-ludem,
rozjątrzę ich narodem pozbawionym rozsądku".
-------
EWANGELIA
(Mt 19,16-22)
Pewien człowiek podszedł do Jezusa i zapytał: «Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?»
Odpowiedział mu: «Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest Dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowuj przykazania».
Zapytał Go: «Które?» Jezus odpowiedział: «Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie,
czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego, jak siebie samego».
Odrzekł Mu młodzieniec: «Przestrzegałem tego wszystkiego, czego mi jeszcze brakuje?»
Jezus
mu odpowiedział: «Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co
posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem
przyjdź i chodź za Mną!»
Gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.
-------
KOMENTARZ
(Św. Klemens Aleksandryjski (150 – ok. 215), teolog)
Nie
trzeba odrzucać dóbr, które mogą pomóc naszym bliźnim. Naturą rzeczy
posiadanych jest być posiadanym, naturą dóbr jest obdarzanie dobrami.
Bóg je przeznaczył dla dobra ludzi. Dobra są w naszych rękach jak
instrumenty, narzędzia, z których robi się dobry użytek, jeśli tylko
potrafimy się nimi posługiwać... Natura uczyniła z bogactwa sługę, a nie
pana. Nie trzeba zatem umniejszać jego znaczenia, bo nie jest ono ani
dobre, ani złe, lecz nieszkodliwe. Od nas samych zależy jego używanie,
dobre lub złe; nasz duch i nasze sumienie są wolne w sposobie
dysponowanie dobrami, które są nam powierzone. Zniszczmy zatem nie nasze
dobra, ale pożądania, które mogą skazić korzystanie z nich. Kiedy
staliśmy się uczciwi, będziemy potrafili je użytkować uczciwie. Te
dobra, o których mówi się nam, że mamy się ich pozbyć, to nieuregulowane
pragnienia naszej duszy... Niczego nie zdobędziecie, stając się ubogimi
materialnie, jeśli pozostajecie bogaci w nieumiarkowane pragnienia.
Oto jak Pan pojmuje użytkowanie dóbr zewnętrznych; nie mamy pozbyć się
pieniędzy, które pozwalają nam żyć, ale mocy, które sprawiają, że źle z
nich korzystamy, czyli chorób duszy... Trzeba oczyścić naszą duszę,
ogołocić ją, zubożyć i w tym stanie słuchać słów Zbawiciela: "Idź za
mną". On jest drogą, po której kroczy człowiek o czystym sercu... Ten
uważa swoje bogactwo, złoto, pieniądze i domy za łaski Boże i odwdzięcza
mu się, pomagając ubogim. Wie, że posiada dobra bardziej dla swoich
braci niż dla siebie samego; jest silniejszy niż jego bogactwa i nie
jest ich niewolnikiem; nie zamyka w nich swej duszy... I jeśli pewnego
dnia jego pieniądze znikną, jego serce pozostanie równie radosne jak za
pomyślnych dni. Ten człowiek, mówię wam, Bóg go ogłosi błogosławionym i
nazwie "ubogim w duchu" (Mt 5, 3), dziedzicem Królestwa Bożego, które
zostanie zamknięte dla tych, którzy nie potrafili obejść się bez swej
obfitości.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz