Św. Bernard
Ojciec marzył dla syna o karierze na dworze księcia Burgundii. W Boże Narodzenie Bernardowi miało się pojawić Dziecię Boże i zachęcać chłopca, aby poświęcił się służbie Bożej. Kiedy Bernard miał 17 lat (1107), umarła mu matka. Zwrócił się wówczas do Maryi, by mu zastąpiła matkę ziemską. Będzie to jeden z rysów charakterystycznych jego ducha: tkliwe nabożeństwo do Bożej Matki.
Czytanie Pierwsze:
Ez 36, 23- 28
23 Chcę uświęcić wielkie imię moje, które
zbezczeszczone jest pośród ludów, zbezczeszczone przez was pośród nich, i
poznają ludy, że Ja jestem Pan - wyrocznia Pana Boga - gdy okażę się
Świętym względem was przed ich oczami. 24 Zabiorę was spośród ludów,
zbiorę was ze wszystkich krajów i przyprowadzę was z powrotem do waszego
kraju, 25 pokropię was czystą wodą, abyście się stali czystymi, i
oczyszczę was od wszelkiej zmazy i od wszystkich waszych bożków. 26 I
dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, odbiorę wam
serce kamienne, a dam wam serce z ciała. 27 Ducha mojego chcę tchnąć w
was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali
przykazań, i według nich postępowali. 28 Wtedy będziecie mieszkać w
kraju, który dałem waszym przodkom, i będziecie moim ludem, a Ja będę
waszym Bogiem.
3 Zmiłuj się nade mną, Boże, w swojej łaskawości,
w ogromie swego miłosierdzia wymaż moją nieprawość!
4 Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego!
5 Uznaję bowiem moją nieprawość,
a grzech mój jest zawsze przede mną.
6 Tylko przeciw Tobie zgrzeszyłem
i uczyniłem, co złe jest przed Tobą,
tak że się okazujesz sprawiedliwym w swym wyroku
i prawym w swoim osądzie3.
7 Oto zrodzony jestem w przewinieniu
i w grzechu poczęła mnie matka4.
8 Oto Ty masz upodobanie w ukrytej prawdzie,
naucz mnie tajników mądrości5.
9 Pokrop mnie hizopem6, a stanę się czysty,
obmyj mnie, a nad śnieg wybieleję.
10 Spraw, bym usłyszał radość i wesele:
niech się radują kości, któreś skruszył!
11 Odwróć oblicze swe od moich grzechów
i wymaż wszystkie moje przewinienia!
12 Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste
i odnów w mojej piersi ducha niezwyciężonego!7
13 Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
i nie odbieraj mi świętego ducha swego!8
14 Przywróć mi radość z Twojego zbawienia
i wzmocnij mnie duchem ochoczym!
15 Chcę nieprawych nauczyć dróg Twoich
i nawrócą się do Ciebie grzesznicy.
16 Od krwi9 uwolnij mnie, Boże, mój Zbawco:
niech mój język sławi Twoją sprawiedliwość!
17 Otwórz moje wargi, Panie,
a usta moje będą głosić Twoją chwałę.
18 Ty się bowiem nie radujesz ofiarą
i nie chcesz całopaleń, choćbym je dawał10.
19 Moją ofiarą, Boże, duch skruszony,
nie gardzisz, Boże, sercem pokornym i skruszonym.
20 11 Panie, okaż Syjonowi łaskę w Twej dobroci:
odbuduj mury Jeruzalem!
21 Wtedy będą Ci się podobać prawe ofiary, dary i całopalenia,
wtedy będą składać cielce na Twoim ołtarzu.
EWANGELIA
(Mt 22,1-14)
Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu:
«Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi.
Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść.
Posłał
jeszcze raz inne sługi z poleceniem: "Powiedzcie zaproszonym: Oto
przygotowałem moją ucztę: woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest
gotowe. Przyjdźcie na ucztę!"
Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa,
a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali.
Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić.
Wtedy rzekł swoim sługom: "Uczta wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni.
Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie".
Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala zapełniła się biesiadnikami.
Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka, nieubranego w strój weselny.
Rzekł do niego: "Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego?" Lecz on oniemiał.
Wtedy król rzekł sługom: "Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów".
Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych».
-------
KOMENTARZ
Istnieją
trzy rodzaje zaślubin: zjednoczenia, usprawiedliwienia i wysławiania.
Pierwsze obchodzone są w świątyni Dziewicy Maryi; drugie codziennie w
świątyni duszy wiernych; trzecie będą obchodzone w świątyni chwały
niebieskiej.
Cechą zaślubin jest zjednoczenie dwóch osób: męża i
żony. Jeśli dwie rodziny nie zgadzają się ze sobą, małżeństwo zazwyczaj
je łączy, ponieważ małżeństwo jednej strony bierze żonę należącą do
drugiej strony. Między nami a Bogiem istniała wielka niezgoda; aby ją
wyeliminować i ustanowić pokój, konieczne było, aby Syn Boży wziął swoją
żonę z naszego pokrewieństwa. W celu zawarcia tego małżeństwa
interweniowało wielu pośredników i rozjemców, którzy poprzez natarczywe
modlitwy wyprosili je z wielkim trudem. Wreszcie, sam Ojciec wyraził
zgodę i posłał swojego Syna, który zjednoczył się z naszą naturą w
komnacie ślubnej Maryi Panny. I tak Ojciec "wyprawił ucztę weselną dla
swego Syna".
Podobnie obchodzone są drugie śluby, kiedy
przychodzi łaska Ducha Świętego i dusza się nawraca... Mąż duszy to
łaska Ducha Świętego. Kiedy wzywa do pokuty przez swoje wewnętrzne
natchnienie, każda pokusa wad staje się nieskuteczna.
Wreszcie,
trzecie zaślubiny będą obchodzone w dniu sądu, kiedy przyjdzie
oblubieniec Jezus Chrystus, o którym jest napisane: "Pan młody idzie,
wyjdźcie mu na spotkanie!" (Mt 25,6) Weźmie on bowiem Kościół za swoją
oblubienicę, jak mówi Jan w Apokalipsie: "Chodź, ukażę ci Oblubienicę,
Małżonkę Baranka, Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, mające chwałę
Boga" (por. Ap 21, 9-11). Kościół wiernych zstępuje z nieba, od Boga,
ponieważ otrzymał od Boga, że jego miejsce zamieszkania było w niebie.
Tak więc teraz żyje wiarą i nadzieją, ale wkrótce będzie świętować swoje
zaślubiny z mężem. "Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów
Baranka!" (Ap 19,9)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz