CZYTANIE 1
(Księga Przysłów 21,1-6.10-13.)
Serce króla – kanały wody w ręku Pana, zwraca je tam, dokąd sam zechce.
Każdego droga zdaje mu się prawa, lecz Pan osądza serca.
Przestrzeganie prawa i sprawiedliwości lepsze dla Pana niż krwawe ofiary.
Wyniosłe oczy i harde serce – ta lampa występnych jest grzechem.
Zamiary pracowitego prowadzą do zysku, a wszystkich śpieszących się – do straty.
Nabywanie skarbów językiem kłamliwym to słabnący oddech szukających śmierci.
Dusza występnego pragnie zła, bliźni w jego oczach nie znajduje łaski.
Gdy karzą szydercę, mądrzeje naiwny, gdy pouczają mądrego, on wiedzy nabywa.
Sprawiedliwy ma wgląd w dom bezbożnego, sprowadza zło na bezbożnych.
Kto uszy zatyka na krzyk ubogiego, sam będzie wołał, lecz nie otrzyma odpowiedzi.
-------
PSALM
(Księga Psalmów 119(118),1.27.30.34.35.44.)
Błogosławieni, których droga nieskalana,
którzy postępują zgodnie z Prawem Pańskim.
Pozwól mi zrozumieć drogę Twych przykazań,
abym rozważał Twoje cuda.
Wybrałem drogę prawdy,
pragnąc Twych wyrokówi.
Ucz mnie, bym przestrzegał Twego Prawa
i zachowywał je całym sercem.
Prowadź mnie ścieżką Twoich przykazań,
bo radość mi przynoszą.
Prawa Twego zawsze strzec będę,
po wieki wieków.
-------
EWANGELIA
(Łk 8,19-21)
Przyszli do Jezusa Jego Matka i bracia, lecz nie mogli dostać się do Niego z powodu tłumu.
Oznajmiono Mu: «Twoja Matka i bracia stoją na dworze i chcą się widzieć z Tobą».
Lecz On im odpowiedział: «Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je».
-------
KOMENTARZ
(Służebnica Boża Madeleine Delbrêl (1904-1964), misjonarka ludzi ulicy)
Ewangelia jest księgą życia Pana. Służy temu, by stać się księgą naszego życia.
Nie jest napisana, by ją zrozumieć, ale żeby do niej podejść jak do progu tajemnicy.
Nie jest napisana, żeby ją czytać, ale by ją do siebie przyjąć.
Każde
z jej słów jest duchem i życiem. Zręczne i wolne, oczekują łapczywości
naszej duszy, żeby wtopić się w nią. Żywe, są jak zaczyn, który zakwasi
nasze ciasto nowym trybem życia...
Słowa Ewangelii czynią cuda. Nie
przemieniają nas, ponieważ nie prosimy ich, by nas przemieniły. Ale w
każdym zdaniu Jezusa, w każdym z przykładów tkwi jakaś piorunująca
cnota, która uzdrawiała, oczyszczała, wskrzeszała. Pod warunkiem, że
wobec Niego jest się jak paralityk lub setnik, którzy działali w
posłuszeństwie i natychmiast... To, co nam pomoże, to noszenie, to
"zachowanie" w nas, ciepło opatulonego naszą wiarą i nadzieją, słowa,
któremu chcemy się poddać. Między nim i naszą wolą utworzy się pakt
życia.
Kiedy trzymamy naszą Ewangelię w rękach, powinniśmy myśleć, że
w niej mieszka Słowo, które chce stać się ciałem w nas, ogarnąć nas,
abyśmy, z Jego sercem, zaszczepionym w naszym, z Jego duchem,
zjednoczonym z naszym, rozpoczęli Jego życie w innym miejscu, innym
czasie, innym społeczeństwie ludzkim.
Pogłębiać Ewangelię w taki sposób to odrzucić nasze życie, żeby przyjąć przeznaczenie, której jedyną formą jest Chrystus.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz