PSALM
(Księga Psalmów 1,1-2.3.4.6.)
Szczęśliwy człowiek, który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w prawie Pańskim upodobał sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.
On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie.
Liście jego nie więdną,
a wszystko, co czyni, jest udane.
Co innego grzesznicy:
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem droga sprawiedliwych jest Panu znana,
a droga występnych zaginie.
-------
EWANGELIA
(Łk 18,35-43)
Kiedy Jezus zbliżył się do Jerycha, jakiś niewidomy siedział przy drodze i żebrał.
Gdy usłyszał przeciągający tłum, wypytywał się, co to się dzieje.
Powiedzieli mu, że Jezus z Nazaretu przechodzi.
Wtedy zaczął wołać: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!»
Ci,
co szli na przedzie, nastawali na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze
głośniej wołał: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!»
Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie. A gdy się zbliżył, zapytał go:
«Co chcesz, abym ci uczynił?» Odpowiedział: «Panie, żebym przejrzał».
Jezus mu odrzekł: «Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła».
Natychmiast przejrzał i szedł za Nim, wielbiąc Boga. Także cały lud, który to widział, oddał chwałę Bogu.
-------
KOMENTARZ
(Św. Josemaría Escrivá de Balaguer (1902-1975), kapłan, założyciel Opus Dei)
Słysząc
zbliżający się gwar, niewidomy zapytał: co się dzieje? Odpowiedziano
mu: to przechodzi Jezus z Nazaretu. I wówczas jego dusza zapłonęła taką
wiarą w Chrystusa, że zawołał: "Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade
mną". A czy ty nie odczuwasz potrzeby wołania, właśnie ty, który również
zatrzymałeś się na skraju drogi, tej drogi życia, które jest tak
krótkie; ty, któremu brakuje światła, ty, który potrzebujesz więcej
łask, by zdecydować się na dążenie do świętości? Czy nie odczuwasz
pilnej potrzeby wołania: "Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną?"
Jaki to wspaniały akt strzelisty do częstego odmawiania!
Radzę wam,
byście uważnie zastanowili się nad tym, co poprzedzało tamten cud, by w
waszym umyśle utrwaliła się głęboko myśl o tym, jak bardzo odmienne są
nasze nędzne serca od miłosiernego Serca Jezusa! Myśl ta będzie wam
przydatna zawsze, a szczególnie w godzinie próby, pokusy, a także wtedy,
gdy trzeba będzie dać wielkoduszną odpowiedź zarówno w sprawach małych,
jak i tych, które żądają od nas heroizmu. "Wielu nastawało na niego,
żeby umilkł". Tak też było i z tobą, kiedy wyczuwałeś, że Jezus
przechodzi blisko ciebie. Serce zabiło ci silniej i również poruszony
wewnętrznym niepokojem zacząłeś wołać. Ale wtedy przyjaciele, nawyki,
wygodnictwo, środowisko, wszyscy doradzali ci: zamilcz, nie krzycz! Po
co masz wołać na Jezusa? Nie przeszkadzaj Mu!
Jednak biedny niewidomy
nie posłuchał i jeszcze głośniej wołał: "Synu Dawida, ulituj się nade
mną". Pan, który go słyszał od samego początku, chciał, aby wytrwał w
swojej modlitwie. To samo dzieje się z tobą. Jezus słyszy pierwsze
wezwanie naszej duszy, lecz czeka. Chce, byśmy się przekonali, że Go
potrzebujemy; chce, byśmy Go błagali, byśmy byli uparci, jak ów
niewidomy na skraju drogi prowadzącej z Jerycha. Jak mówi św. Jan
Chryzostom: "Naśladujmy go. Chociażby Bóg nie udzielił nam natychmiast
tego, o co Go prosimy, chociażby wielu próbowało nas powstrzymać przed
modlitwą, nie przestawajmy Go wzywać".
Wydarzenia z życia Parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Lipsku
wtorek, 1 grudnia 2020
2020-11-16: Poniedziałek XXXIII tygodnia Okresu Zwykłego
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz