wtorek, 13 października 2020

2020-10-04: Dwudziesta siódma Niedziela zwykła

 


CZYTANIE 1
(Księga Izajasza 5,1-7.)

Chcę zaśpiewać memu Przyjacielowi pieśń o Jego miłości ku swojej winnicy!

Przyjaciel mój miał winnicę na żyznym pagórku.
Otóż okopał ją i oczyścił z kamieni i zasadził w niej szlachetną winorośl; pośrodku niej zbudował wieżę, także i tłocznię w niej wykuł. I spodziewał się, że wyda winogrona, lecz ona cierpkie wydała jagody.
«Teraz więc, o mieszkańcy Jeruzalem i mężowie z Judy, rozsądźcie, proszę, między Mną a między winnicą moją.
Co jeszcze miałem uczynić winnicy mojej, a nie uczyniłem w niej? Czemu, gdy czekałem, by winogrona wydała, ona cierpkie dała jagody?
Więc dobrze! Pokażę wam, co uczynię winnicy mojej: rozbiorę jej żywopłot, by ją rozgrabiono; rozwalę jej ogrodzenie, by ją stratowano.
Zamienię ją w pustynię, nie będzie przycinana ni plewiona, tak iż wzejdą osty i ciernie. Chmurom zakażę spuszczać na nią deszcz».
Otóż winnicą Pana Zastępów jest dom Izraela, a ludzie z Judy szczepem Jego wybranym. Oczekiwał On tam sprawiedliwości, a oto rozlew krwi, i prawowierności, a oto krzyk grozy.

-------
PSALM
(Księga Psalmów 80(79),9.12.13-14.15-16.19-20.)

Przeniosłeś winorośl z Egiptu
i zasadziłeś ją, wygnawszy pogan.
Rozpostarła swe pędy aż do Morza,
aż do Rzeki swe latorośle.

Dlaczego zburzyłeś jej ogrodzenie
i każdy przechodzień zrywa jej grona?
Niszczy ją dzik leśny
i obgryzają polne zwierzęta.

Powróć, Boże Zastępów,
wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl.
Chroń to, co zasadziła Twoja prawica,
latorośl, którą umocniłeś dla siebie.

Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie,
daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili.
Odnów nas, Panie, Boże Zastępów,
i rozjaśnij nad nami swoje oblicze,
a będziemy zbawieni.

-------
CZYTANIE 2
(List do Filipian 4,6-9.)

O nic się już nie martwcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem.
A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.
Na koniec, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym – to bierzcie pod rozwagę.
Czyńcie to, czego się nauczyliście, co przejęliście, co usłyszeliście i co zobaczyliście u mnie, a Bóg pokoju będzie z wami. 

-------
EWANGELIA
(Mt 21,33-43)

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Posłuchajcie innej przypowieści: Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał.
Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny.
Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali.
Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili.
W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna.
Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: "To jest dziedzic; chodźcie zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo".
Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili.
Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?»
Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze».
Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: "Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach".
Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce».

-------
KOMENTARZ
(Św. Jan Chryzostom (ok. 345-407), kapłan w Antiochii, potem biskup Konstantynopola, doktor Kościoła)

"Chrystus zlecił nam posługę jednania" (2Kor 5,18). Święty Paweł podkreślił w ten sposób wielkość apostołów, wskazując nam jaka posługa został im powierzona, a jednocześnie objawia miłość, jaką Bóg nas ukochał. Po tym jak ludzie odmówili słuchania Bożego wysłannika, Bóg nie wybuchnął gniewem, nie odrzucił ich. Uparcie wzywa ich sam i przez swoich apostołów. Kto by się nie zachwycił wobec takiego starania?
     Zabili Syna, który przyszedł ich pojednać, tego jedynego Syna, współistotnego Ojcu. Ojciec nie odwrócił się od zabójców, nie powiedział: "Posłałem do nich Syna, a oni, nie zadowalając się nie słuchaniem Go, wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. Odtąd sprawiedliwym jest bym ich porzucił". Robi coś odwrotnego, a Chrystus, opuściwszy ziemię, pozostawił Jego sługom obowiązek zastąpienia Go. "Zlecił nam posługę jednania. Albowiem w Chrystusie Bóg jednał z sobą świat, nie poczytując ludziom ich grzechów" (w. 19).
     Co za miłość, która przekracza wszelkie słowo i poznanie! Kto był obrażanym? On sam, Bóg. Kto uczynił pierwszy krok do pojednania? To On... Gdyby Bóg zechciał nas rozliczać, to rzeczywiście bylibyśmy zgubieni, skoro "wszyscy pomarli" (2Kor 5,14). Pomimo tak wielkiej liczby naszych grzechów nie zesłał na nas swojej zemsty, ale pojednał się z nami; nie tylko zadowalając się anulowaniem naszego długu, ale też uważając go za nic. W ten sposób powinniśmy przebaczać naszym wrogom, jeśli pragniemy otrzymać sami to hojne przebaczenie: "Bóg zlecił nam posługę jednania".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz