CZYTANIE 1
Bracia: Bądźcie sobie wzajemnie poddani w bojaźni Chrystusowej.
Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu,
bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus Głową Kościoła: On Zbawca Ciała.
Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom we wszystkim.
Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie,
aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo,
aby
osobiście stawić przed sobą Kościół jako chwalebny, nie mający skazy
czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz aby był święty i nieskalany.
Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje.
Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz każdy je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus Kościół,
bo jesteśmy członkami Jego Ciała.
Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją, i będą dwoje jednym ciałem.
Tajemnica to wielka, a ja mówię: w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła.
W
końcu więc niechaj także każdy z was tak miłuje swą żonę jak siebie
samego. A żona niechaj się odnosi ze czcią do swojego męża.
-------
PSALM
(Księga Psalmów 128(127),1-2.3.4-5.)
Szczęśliwy człowiek, który się boi Pana,
i chodzi Jego drogami.
Będziesz spożywał owoc pracy rąk swoich,
szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie.
Małżonka twoja jak płodny szczep winny
we wnętrzu twojego domu.
Synowie twoi jak sadzonki oliwki
dokoła twojego stołu.
Tak będzie błogosławiony człowiek,
który boi się Pana.
Niech cię z Syjonu Pan błogosławi
i obyś oglądał pomyślność Jeruzalem
przez wszystkie dni twego życia.
-------
EWANGELIA
(Łk 13,18-21)
Jezus mówił: «Do czego podobne jest królestwo Boże i z czym mam je porównać?
Podobne
jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posadził w swoim ogrodzie.
Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki powietrzne gnieździły
się na jego gałęziach».
I mówił dalej: «Z czym mam porównać królestwo Boże?
Podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż wszystko się zakwasiło».
-------
KOMENTARZ
(Bł. Karol de Foucauld (1858-1916), pustelnik i misjonarz na Saharze)
Jakże
jesteś dobry, mój Boże, że wszystkie narody wzywasz do zbawienia… I nie
tylko ogólnie wszystkie narody, przez Twoich apostołów i ich następców,
ale każdego człowieka w szczególności i w każdym momencie, dzięki
nieustannemu działaniu Twojej łaski! I nie tylko do zbawienia id o
nieba, ale do "pierwszego miejsca" w niebie, skoro nieustannie jesteś "w
zasięgu każdej duszy, która kołacze" — dzięki Twojej łasce. Od każdej
duszy zależy, przyjmując łaskę w jakimkolwiek momencie i pozostając jej
wiernym, otrzymanie natychmiast jeszcze większej i obserwowanie, jak
łaska wzrasta, zwiększa się w duszy z godziny na godzinę, aż ogromnie
się rozwinie – jeśli dusza wiernie i nieustannie ją przyjmuje.
Bądźmy wierni łasce, trwajmy niewzruszenie w każdym momencie życia, a
stanie się w nas, w bardzo krótkim czasie, jak ziarno gorczycy —
drzewem, gdzie przylatują spoczywać ptaki powietrzne i które dzięki
obcowaniu świętych,przedstawieniem swoich zasług, mocy modlitw i
przykładności przyniesie wielką chwałę Bogu, nie tylko sobie samemu, ale
wspierając innych w uświęcaniu!… Och! Mój Boże! Jakie przeznaczenie nam
pokazałeś ! Każda dusza może stać się słońcem, wielkim drzewem,
‘pierwszą w królestwie Bożym’, każda dusza może otrzymać strumienie
łaski. Nieustannie ofiarujesz to wszystko każdemu z nas, wystarczy
jedynie, byśmy byli nieustannie wierni łasce w każdym momencie naszego
życia. Niech obecna chwila będzie dla mnie tym błogosławionym momentem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz