PSALM
(Księga Psalmów 98(97),1.2-3ab.3cd-4.5-6.)
Śpiewajcie Panu pieśń nową,
albowiem uczynił cuda.
Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica
i święte ramię Jego.
Pan okazał swoje zbawienie,
na oczach pogan objawił swoją sprawiedliwość.
Wspomniał na dobroć i wierność swoją
dla domu Izraela.
Ujrzały wszystkie krańce ziemi
zbawienie Boga naszego.
zbawienie Boga naszego.
Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio,
cieszcie się, weselcie, i grajcie.
Śpiewajcie Panu przy wtórze cytry,
przy wtórze cytry i przy dźwięku harfy.
Przy trąbach i przy głosie rogu,
na oczach Pana, Króla, się radujcie.
-------
EWANGELIA
(Łk 11,47-54)
Jezus
powiedział do faryzeuszów i do uczonych w Prawie: «Biada wam, ponieważ
budujecie grobowce prorokom, a wasi ojcowie ich zamordowali.
Zatem dajecie świadectwo i przytakujecie uczynkom waszych ojców, gdyż oni ich pomordowali, a wy im wznosicie grobowce.
Dlatego też powiedziała Mądrość Boża: Poślę do nich proroków i apostołów, a niektórych z nich zabiją i prześladować będą.
Tak na to plemię spadnie kara za krew wszystkich proroków, która została przelana od stworzenia świata,
od
krwi Abla aż do krwi Zachariasza, który zginął między ołtarzem a
przybytkiem. Tak, mówię wam, zażąda się zdania z niej sprawy od tego
plemienia.
Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; sami nie weszliście, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli».
Gdy wyszedł stamtąd, uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli gwałtownie nastawać na Niego i wypytywać Go o wiele rzeczy.
Czyhali przy tym, żeby Go podchwycić na jakimś słowie.
-------
KOMENTARZ
(Św. Grzegorz z Nareku (ok. 944 - ok.1010), mnich i poeta ormiański)
Z
trwogą pomieszaną z weselem uważam za pożądane przytoczenie tutaj opisu
cierpień, które znosiłeś dla mnie, Ty - Bóg wszystkich!
Stojąc przed trybunałem ludzi, których stworzyłeś,
w naturze, która jest moją,
milczałeś, Ty - który nadajesz słowa;
nie podniosłeś głosu, Ty - który stwarzasz języki;
nie krzyczałeś, Ty- który wstrząsasz ziemię...
Nie zawstydziłeś,
tego, który Cię wydawał na udręki śmierci;
Nie broniłeś się, kiedy Cię związywano,
a kiedy wygwizdano Cię, nie oburzyłeś się.
Kiedy Cię opluwano, nie lżyłeś,
a kiedy zadawano Ci ciosy
nie zadrżałeś.
Kiedy drwiono z Ciebie, nie rozgniewałeś się,
a kiedy urągano Ci, nie wzburzyłeś Twego oblicza...
Jesteś źródłem życia, ale nie dano Ci chwili wytchnienia
i wkrótce przygotowano dla Ciebie, abyś niósł
narzędzie śmierci.
Przyjąłeś je wielkodusznie,
przyjąłeś je łagodnie,
podniosłeś cierpliwie;
obarczyłeś się drzewem boleści,
jakbyś był winny!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz